Eutanazja w Oregonie jest legalna od 1998 roku. Po spełnieniu kilku warunków otrzymuje się „koktajl” pigułek, który należy zażyć. Teoretycznie śmierć następuje średnio w ciągu 51 minut od podania tabletek. Z raportu wynika, że tam gdzie rejestrowano dane, osoby umierały nawet 137 godzin. Blisko 160 osób jako przyczynę poddania się eutanazji uznało lęk przed byciem ciężarem dla rodziny czy opiekunów.
Wzrost liczby wspomaganych samobójstw świadczy o zaniku poczucia godności człowieka. W rzeczywistości oznacza to, że ludzie stają się dla siebie bardziej nieludzcy i częściej są skłonni traktować drugiego jako przeszkodę niż jako dar. W kolejnych etapach dochodzi do sytuacji takich jak w Kanadzie, gdzie w domach starców urządza się warsztaty z samobójstw, a na infoliniach dla weteranów wojennych doradza się eutanazję. Wszystko co jest świadectwem niedoskonałości człowieka może stać się przyczyną jego zabicia. Społeczeństwo stara się zaś nie widzieć tego, że jest to bicz ukręcony na nich wszystkich, bo nikt nie jest doskonały.
Nic więc dziwnego, że starsi ludzie czują się ciężarem. Może marzą o tym, by ktoś temu zaprzeczył? Może czekają tylko na jedną osobę, która powie że jest inaczej, wesprze, obdarzy uśmiechem. Kobiety po aborcji mówią często, że gdyby była choć jedna osoba, która obdarzyłaby je wsparciem, to nie zabiłyby dziecka. Czy wszyscy nie potrzebujemy wsparcia w poważnych trudnościach? Czy ludzie starsi i chorzy prośbą o samobójstwo nie wołają właśnie o zainteresowanie?
Nie dopuśćmy nigdy do tego, by zabójstwo było uznawane za miłosierdzie i pomoc, bo wówczas już całkiem pomylimy pojęcia dobra i zła.
Źródła:
https://www.lifenews.com/2026/04/07/oregon…
https://www.lifenews.com/2026/04/13/oregon-hits…