W swojej książce „Building a Wholesome Family in a Broken World” autor podkreśla, że wspólna wiara, czystość przedmałżeńska i wspólne założenie, że się będzie otwartym na liczne potomstwo, są fundamentem udanej i szczęśliwej rodziny. Sam, jako ojciec sześciorga dzieci wie, że rodziny takie zmagają się z różnymi trudnościami i wyzwaniami, ale to właśnie duża rodzina daje człowiekowi szczęście. Dzieci nigdy nie są samotne, wspierają się wzajemnie i wiedzą że są dla siebie wsparciem.
Edward Habsburg wspomina również o zaletach edukacji domowej i przestrzega przed wchodzeniem w relacje damsko-męskie bez jasnego celu, jakim jest stworzenie rodziny. Ubolewa też nad tym, że Kościół przestał przypominać, że to liczna rodzina jest powołaniem katolika. Dodaje, że gdyby miał teraz umrzeć, to właśnie dzieci uznałby za swoje największe osiągnięcie i szczęście.
Dziesiątki lat propagandy oraz postępujący konformizm wmówiły ludziom, że posiadanie półtora dziecka jest najlepszym rozwiązaniem. Czy rzeczywiście ludzie są dziś szczęśliwsi? Czy widok wielu własnych dzieci, które razem się bawią, razem śmieją, razem uczą i razem pomagają sobie, nie jest właśnie największą radością rodzica? Trudy, których się doświadcza i przeciwności, z którymi się człowiek zmaga, bledną w blasku tej radości. Czemu więc wciąż ludzie odrzucają możliwość własnego szczęścia?
Źródła:
https://www.youtube.com/…
https://www.lifesitenews.com/…