„Nikt nie rodzi się potworem. Ale potworem można się stać – z wyboru, z chciwości, z pogardy wobec życia. I wy wszyscy krzywdzący, właśnie ten wybór podjęliście. Gardzę wami.” – mocne słowa! Zapewne pracownicy szpitala w Oleśnicy oraz na gdańskiej Zaspie pochylili się nad nimi. Istotnie pogarda wobec życia człowieka robi z gardzącego potwora.
I tu niestety musimy się zatrzymać. Ewa Chodakowska nie wypowiedziała tych słów w kontekście wstrzykiwania niewinnym nienarodzonym dzieciom chlorku potasu w serce, by te zginęły w okrutnych męczarniach. Mało tego, celebrytka przecież aborcję popiera! Nie. Chodziło o… zaniedbane pieski w schronisku.
„Nie wiem jaką decyzje podjęłabym gdybym usłyszała, ze dziecko które nosze pod sercem, jest zdeformowane i umrze w cierpieniach.. ALE CHCIAŁABYM WIEDZIEĆ ZE MAM WYBÓR.” (pis. oryginalna) – pisała Chodakowska po wyroku Trybunału. Potem chętnie rozpowszechniała aborcyjne kłamstwa po śmierci Agnieszki z Częstochowy: „Nie żyje Iza, zmarła Agnieszka. Obie z tego samego powodu – lekarze na skutek zmian w prawie aborcyjnym bali się usunąć obumarły płód. Kolejna kobieta straciła życie, które można było uratować” – twierdziła celebrytka, nie mając pojęcia, o czym mówi. Przypomnijmy, że nawet proaborcyjni lekarze jasno twierdzili, że śmierć Agnieszki nie miała nic wspólnego z aborcyjnym prawem. Dla jasności: śmierć Izy również nie.
„Nie podjęłabym się nigdy aborcji, żeby to było jasne. […] Natomiast nie wyobrażam sobie, żeby odbierać prawa wykonania aborcji kobiecie, która podejmuje taką decyzję. To jest szalenie trudna decyzja” – mówiła Ewa Chodakowska w wywiadzie sprzed dwóch lat. Zapewne też nie skrzywdziłaby żadnego zwierzęcia, ale przecież nie ma prawa zabronić komuś krzywdzić, prawda? To jest trudna decyzja! Może odebrać komuś środki do życia, chleb dzieciom… W końcu zwierzęcy biznes generuje spore pieniądze.
I tu poczynimy zastrzeżenie: nie, nie można dorabiać się na krzywdzie zwierząt. Mamy obowiązek traktować je z szacunkiem, jeśli już podjęliśmy się nad nimi opieki.
Tym bardziej jednak nie mamy prawa zabijać drugiego człowieka. Bez względu na to, jak bardzo jest niepełnosprawny i kiedy, według prognoz, ma umrzeć. I jeśli ktoś twierdzi, że ludzie gardzący życiem są potworami, a jednocześnie popiera zabijanie osób z niepełnosprawnościami przed narodzeniem – czyż przypadkiem te wyzwiska nie są skierowane do niego samego?
Źródła:
https://rozrywka.dorzeczy.pl/…
https://przegladsportowy.onet.pl/…