Aborcyjny killing team cieszy się z aborcji, która była tragedią dla celebrytki

"Gdyby nie aborcja, moja mama byłaby zupełnie inną osoba... A ja bym nie istniała" - taki dosłownie cytat widnieje na fanpage'u organizacji "Aborcyjny Dream Team. "Aborcja ratuje życie" - dodaje organizacja w komentarzu.

W komentarzach na szczęście widać, że ludzie nie nabrali się na manipulację: „Tu nie ma co z wami dyskutować a jedynie się modlić za dar mądrości dla was„, „Aborcja zabiera życie. Nie daje życia. Nigdy. Jesteście niesamowite w okłamywaniu siebie.”, „Poziom rynsztoka...”, „Nie. Twoja mama miałaby po prostu więcej dzieci.” – to tylko niektóre z krytycznych komentarzy.

Warto dodać jednak, kto jest autorką wspomnianych przez killing team słów. To Maya Hawke, córka Umy Thurman.

Sama Uma Thurman do aborcji przyznała się przy okazji zmian prawnych w Teksasie. Choć w swojej perorze broni prawa do zabijania, okazuje się, że tradycyjnie jest to raczej obrona jej historii, której de facto żałuje. „„Karierę aktorską zaczęłam jako 15-letnie dziecko. Często byłam jedyną nieletnią osobą w grupie otaczających mnie osób (…). Jako nastolatka zaszłam przypadkowo w ciążę, zapłodnił mnie o wiele starszy ode mnie mężczyzna. Byłam z dala od rodziny, w obcym kraju i właśnie miałam rozpocząć nową pracę. Chciałam utrzymać tę ciążę, ale miałam wiele wątpliwości”.

Aktorka była więc faktycznie ofiarą – podobnie jak wiele innych młodych dziewczyn, rozpoczynających karierę aktorską. Została wykorzystana, a do tego nie miała żadnego oparcia w rodzinie, która prawdopodobnie liczyła na karierę aktorki. Gdy poradziła się rodziców, wręcz naciskali oni na zamordowanie ich wnuka. „Wtedy pękło moje serce” – stwierdziła Uma Thurman, dodając, że decyzja o aborcji zasmuca ją nawet dziś i była najtrudniejszą w jej życiu.

Rzecz jasna aktorka tej decyzji broni – choć wiele wskazuje na to, że zniszczyła ona jej życie. Thurman w swoim życiu dwukrotnie rozwodziła się, wchodziła w różne związki, a jej dzieci mają różnych ojców. Czy jej życie byłoby stabilniejsze, gdyby ktoś wsparł ją w opiece nad dzieckiem, zamiast naciskać na zabójstwo? Bardzo możliwe. Czy miałaby dziś czworo dzieci, które wychowałaby w lepszej atmosferze? To również prawdopodobne. 

Trudno mieć pretensje do Mai Hawke, autorki słów na grafice. Warto jednak zauważyć, że killing team właśnie takim historiom hołduje. To oni są sprawcami podobnych tragedii, w które wplątane są nierzadko całe rodziny, a z których wręcz się cieszą! „Aborcja ratuje życie” – napisali aborcyjni przestępcy z killing teamu. Tylko że tu nie ma ani jednego uratowanego życia. Jest za to ofiara – dziecko Umy Thurman i inne, na szczęście żyjące, ale wychowane w kłamstwie.

Źródło: https://www.facebook.com/aborcyjnydreamteam/…

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Planned Parenthood sprzedało hormony przeciwnej płci 120 tysiącom osób w rok

List do przyjaciół: Limanowa – dzieci nagrywały pornografię na sprzedaż

David Daleiden uniewinniony po 10 latach procesów

Zbrodnia bez kary, kara bez zbrodni

W Oregonie eutanazja to już 1 procent wszystkich zgonów

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: