List do przyjaciół: Jaki sens ma walka w obronie dzieci?

Rok 2025 właśnie się skończył. Warto przypomnieć sobie co się w tym czasie wydarzyło z perspektywy walki w obronie dzieci. Koniec roku skłania też do zastanowienia jaki sens ma nasza walka, jakie działania są skuteczne i na czym powinniśmy skoncentrować się w nadchodzącym roku.

Jesteśmy wdzięczni za modlitwy, którymi wspierają nas nasi sympatycy i za darczyńców, dzięki którym możemy prowadzić tak rozległą działalność i przetrwać mimo rozmaitych prześladowań.

Z punktu widzenia walki w obronie najsłabszych, najważniejszym wydarzeniem początku roku 2025, była informacja o zabójstwie, zdolnego do życia poza organizmem matki, chłopca w szpitalu w Oleśnicy. Gizela Jagielska zabiła Felka, w 37. tygodniu ciąży zastrzykiem chlorku potasu w serce. Gazeta Wyborcza pisząc o tym fakcie chciała, aby zabijanie dzieci poczętych w terminie porodu stało się standardem. Nasza fundacja nagłośniła sprawę, wskazując, że jest to zbrodnia, której nie da się usprawiedliwić. Nasze stanowisko uznała za słuszne znaczna część mediów mainstreamowych. W podobnym tonie wypowiadali się również ginekolodzy.

Warto przypomnieć, że Szpital Powiatowy w Oleśnicy stał się największą placówka aborcyjna na Dolnym Śląsku już w roku 2017. W owym roku rozpoczęliśmy akcje protestacyjne pod szpitalem, domagając się zakończenia morderczego procederu. Ordynator oddziału Łukasz Jagielski w odpowiedzi oskarżył nas przed sądem za rzekome zniesławienie. Sądy w Oleśnicy i Wrocławiu uznały, że pytanie o liczbę ofiar aborcji na oddziale jest zniesławieniem. Zostaliśmy zmuszeni do zapłacenia wysokich grzywien, ale nie przestaliśmy bronić mordowanych dzieci.

Pikiety w Oleśnicy, podczas których odmawialiśmy różaniec, odbywały się regularnie, a po wyjściu na jaw zabójstwa Felka nawet kilka razy w miesiącu. O morderczym procederze informowały też liczne bilbordy, które umieściliśmy w Oleśnicy. W maju zorganizowaliśmy w Oleśnicy Drogę Krzyżową w intencji zagrożonych aborcją dzieci i o nawrócenie ich prześladowców. W deszczową sobotę do Oleśnicy przyjechało kilkaset osób z całej Polski.

Oczywiście nasza działalność nie ograniczała się do Oleśnicy. W całej Polsce, od Suwałk do Wrocławia i od Szczecina do Rzeszowa, organizujemy różańce i pikiety w obronie zagrożonych aborcją dzieci. Liczba miejscowości, w których odbywają się nasze akcje przekracza 100, a każdego miesiąca na ulice polskich miast wychodzi ponad 1000 wolontariuszy. Często są obrzucani wyzwiskami, czasami opluwani i napadani przez bandytów, którym wydaje się, że zabijanie najsłabszych to prawo człowieka. W niektórych miastach, zwłaszcza rządzonych przez Tuskową koalicję, prześladowania są inspirowane przez miejscowe władze. Niekiedy prezydenci miast próbują rozwiązywać nasze zgromadzenia. Tak było w Toruniu i Rzeszowie, ale sądy, do których się odwołaliśmy, uznały, że działania te były bezprawne.

Członkowie zarządu Fundacji i wolontariusze są prześladowani przez policję i ciągani po sądach pod absurdalnymi zarzutami, za rzekome wywoływanie zgorszenia czy umieszczanie w przestrzeni publicznej nieprzyzwoitych wizerunków. Zdaniem oskarżycieli aborcja gorsząca i nieprzyzwoita nie jest, ale ujawnianie o niej prawdy jest jednym lub drugim.

Zdecydowaną większość procesów wygrywamy, ale często trafiają się sędziowie, którzy patrzą na świat przez ideologiczne okulary i nakładają na nas drakońskie grzywny. Prześladowania trwają, bo zwolennicy mordowania zdają sobie sprawę ze skuteczności naszych metod. Prawda połączona z modlitwą porusza ludzkie sumienia.

Nasza działalność nie ogranicza się do ochrony dzieci zagrożonych aborcją. W ostatnich latach nasiliły się próby masowej deprawacji dzieci już urodzonych przy pomocy tzw. edukacji seksualnej. Ta „edukacja” przyniosła opłakane skutki na Zachodzie, powodując upowszechnienie chorób wenerycznych, ciężki kryzys moralny, zwiększenie liczby aborcji wśród młodocianych, a także lawinowy wzrost przestępczości seksualnej wśród młodzieży. Politycy, mimo znajomości tych faktów dążą do tego samego w Polsce. Zdając sobie sprawę z zagrożenia od roku 2014 prowadzimy intensywne działania, aby ostrzec rodziców przed zagrożeniami. Wydaliśmy i rozprowadziliśmy tym czasie ponad 300 000 broszur ostrzegających przed „edukacją seksualną”.

Intensywną kampanię podjęliśmy w roku 2025, świadomi, że koalicja aborcji i rozwiązłości, zamierza we wrześniu wprowadzić demoralizacyjne zajęcia do szkół, maskując nowy przedmiot nazwą „edukacja zdrowotna”. Nasza kampania pobudziła do działania również inne środowiska. Rząd odpowiedział zmasowaną propagandą, wspieraną przez media masowe. Ostatecznie władza wprowadziła „edukację zdrowotną” do szkół jako przedmiot nieobowiązkowy. Do programu przystąpiło ok 30% uczniów w całej Polsce.

Każde dziecko poddane demoralizacji w szkole to nieszczęście, ale biorąc pod uwagę dysproporcję środków, którymi dysponowali deprawatorzy i tych, którymi my dysponowaliśmy, udało się istotnie ograniczyć rozmiary katastrofy. Władza podjęła działania aby uciszyć nas całkowicie. Nasze akcje informacyjne spotkały się z oskarżeniami, że zniesławiamy tęczowe środowiska. Wytoczono nam wiele procesów, które zakończyły się wyrokami skazującymi i dotkliwymi karami. Szczególną aktywność wykazały środowiska w Gdańsku i Szczecinie, gdzie media ujawniły wykorzystywanie nieletnich przez polityków, oskarżających nas o „homofobię”.

Miniony rok obfitował w prześladowania policyjno-sądowe. Policja i Straż Miejska skierowała przeciw nam około 300 wniosków o ukaranie do sądów. Odbyło się łącznie około 100 rozpraw  w tych sprawach. Sądy wydały łącznie około 70 wyroków nakazowych, prawie wszystkie z nich skutecznie zaskarżyliśmy. Wiele spraw ciągle się toczy. W 18 sprawach zostaliśmy prawomocnie (choć niesprawiedliwie) skazani, w około 30 zostaliśmy prawomocnie uniewinnieni. Koszty sądowe, grzywny i inne kary z tytułu procesów przekroczyły 38 000 złotych.

Kiedy spojrzymy na ogrom prześladowań może nasunąć się wątpliwość. Czy nasza walka ma sens? Kiedy patrzymy na degrengoladę Zachodu, gdzie dobrzy ludzie dali się zastraszyć, widzimy jasno, że walka w obronie dzieci jest obowiązkiem. Nie spodziewamy się sukcesów ani nagród. Walczymy w obronie mordowanych i deprawowanych dzieci. Robimy to dla Polski a przede wszystkim dla Boga. Jesteśmy pewni, że Jego pomocy nam nie zabraknie.

Pamiętamy o słowach Jana Pawła II: Naród, który zabija własne dzieci jest narodem bez przyszłości. W obliczu zagrożenia wojną wspominamy również proroctwo św. Maksymiliana wygłoszone w Auschwitz w 1941 roku: W wyniku wojny zginie 6 milionów Polaków, bo tyle dzieci zamordowali aborterzy w II Rzeczpospolitej.

Otuchy dodają nam optymistyczne wydarzenia: zwolnienie Gizeli Jagielskiej ze szpitala w Oleśnicy, odrzucenie „edukacji zdrowotnej” przez 70% uczniów, pojawienie się polityków, którzy publicznie mówią, że aborcja jest zbrodnią.

Cieszy nas zasięg naszych kampanii informacyjnych, mimo rosnącej, również w Internecie cenzury. Każdego tygodnia docieramy do ponad 200 000 odbiorców poprzez media społecznościowe. Nasze filmy, przede wszystkim krótkie, tak zwane „rolki” miały w mijającym roku prawie 18 000 000 wyświetleń.

Jesteśmy wdzięczni za modlitwy, którymi wspierają nas nasi sympatycy i za darczyńców, dzięki którym możemy prowadzić tak rozległą działalność i przetrwać mimo rozmaitych prześladowań.

Chcemy tę działalność rozwijać i ulepszać w 2026 roku, aby dotrzeć do jeszcze większej grupy odbiorców. Kluczowe dla tego rozwoju będzie zaangażowanie naszych wolontariuszy oraz stałe i regularne wsparcie darczyńców, które umożliwi nam długofalowe działanie, planowanie kolejnych akcji oraz obronę prawną przed prześladowaniami, przede wszystkim policyjno-sądowymi.

Dlatego proszę Państwa o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolnej innej kwoty, jaka jest dla Państwa w obecnej sytuacji możliwa, aby umożliwić nam dalszą walkę w obronie dzieci zagrożonych aborcją i deprawacją.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Z wyrazami szacunku

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Grenlandzkie ludobójstwo – przymusowe sterylizacje, aborcje i kradzieże dzieci Inuitów

Kompas jutra 2026 – ogólnopolskie tournée Nowackiej pod płaszczykiem dbania o zdrowie dzieci 

List do przyjaciół: Ochrona WOŚP napadła Martę! Wykręcony bark i 50 minut na ziemi

Ochrona WOŚP napadła Martę! Wykręcony bark i 50 minut na ziemi

Czego uczy nas nawrócenie świętego Pawła?

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: