Myli się ten, kto myśli, że eutanazji poddawani są wyłącznie nieuleczalnie chorzy. Cierpiący na mniej poważne choroby zgłaszają się do zabicia, bo nie są w stanie zapewnić sobie warunków, umożliwiających im ograniczone funkcjonowanie. Oni nie chcą umrzeć, ale skoro nikt im nie chce pomóc żyć lepiej, godniej, to zapisują się do kata.
W społeczeństwie, w którym legalne jest zabijanie niewinnych, bardzo szybko ulegają pomieszaniu pojęcia dobra i zła, cierpienia i opieki. Skoro morderstwo zostało nazwane pomocą w trudnościach, to troska o kogoś przestała oznaczać szukanie czyjegoś dobra. Nie dba się o czyjeś godne warunki, o towarzyszenie komuś w cierpieniu. Teraz dobrem nazywa się zabijanie.
Statystyki pokazują że już blisko 1/3 Kanadyjczyków popiera eutanazję z powodu bezdomności. Wielkimi krokami powstaje społeczeństwo, które już nie odróżnia prawej ręki od lewej, społeczeństwo, w którym nie da się żyć, bo białe nazywa się czarnym, a na każdym kroku czeka na człowieka śmierć.
Nie doprowadzajmy do sytuacji, w której będziemy się pozbywać cierpiących. Wartość i godność każdego człowieka jest bowiem nienaruszalna i gwarantuje również nasze prawo do życia.
Źródło: https://www.lifenews.com/…