Tzw. „edukacja seksualna” to nie tylko deprawacja dzieci i młodzieży. To również tworzenie gruntu pod rewolucję społeczną i polityczną. Kilka dni temu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że Polska musi uznać tzw. „małżeństwo homoseksualne”, które dwaj mężczyźni z Polski zawarli w Niemczech. Do takiego „stylu życia” przygotowywane są polskie dzieci poprzez deprawację w szkołach, teatrach, kinach, mediach oraz przestrzeni publicznej. Konieczny jest opór oraz dalsza walka o świadomość rodziców.

Samuel to uczeń liceum i wolontariusz naszej Fundacji. Jego klasa została niedawno zabrana na przedstawienie do warszawskiego teatru „POTEM-O-TEM”. Jak relacjonuje Samuel:
„W szatni przywitał nas mężczyzna przebrany za kobietę, który przedstawił się jako „Trans Polonia”. Spektakl zaczął się od tańca tego transwestyty, w trakcie którego wyszedłem z przedstawienia. Reszty nie widziałem. Ze mną wyszedł też wychowawca, który powiedział, że nie może mnie zostawić samego. Cała reszta klasy została na przedstawieniu”.
Transwestyta poprosił uczniów obecnych na widowni o pomoc w rozebraniu się. Na udostępnionym nam przez Samuela krótkim nagraniu widać, jak jedna z uczennic zdejmuje przebranemu za kobietę mężczyźnie buty na wysokim obcasie. Samuel dowiedział się od managerki teatru, że przedstawienie jest finansowane ze środków publicznych. Scenariusz ani słowem nie wspominał, że będzie zawierać tego typu treści.
Jak możemy przeczytać na oficjalnej stronie teatru, spektakl, na którym była klasa Samuela, jest przeznaczony dla widzów od 14-tego roku życia. Oprócz tego teatr wystawia jeszcze szereg innych przedstawień. Jak możemy przeczytać w opisie jednego z nich, jest to:
„Namiętna opowieść o erotycznych tabu, seksie, miłości, masturbacji, seksualnej edukacji, intymności, pornografii, wypartych lękach, głębokich traumach i skrywanych fantazjach.”
Przedstawienie to na stronie teatru opisane zostało jako „sprośne” i dedykowane dla widzów od 16 roku życia, a więc nieletnich uczniów szkół ponadpodstawowych. Szereg innych „spektakli” w ofercie teatru już w samych tytułach ma słowa takie jak seks i pornografia.
Oto „edukacja seksualna” w praktyce.
Nasza Fundacja od 2013 roku ostrzega przed tego typu metodami działań deprawatorów, które często polegają na podstępie i manipulacji. W tym przypadku zaproszono nieświadomych niczego uczniów na „przedstawienie teatralne”, o szczegółach którego nie poinformowano. Nieświadomi sytuacji byli również rodzice i nauczyciele. Podobną taktykę od lat stosują deprawatorzy i aktywiści LGBT, którzy korzystając z braku świadomości dorosłych wchodzą do szkół z zajęciami o „tolerancji” lub „dojrzewaniu”, w trakcie których oswaja się uczniów z rozwiązłością.
Od 1 września tego roku takie działania prowadzone są na systemową skalę w całej Polsce. Do szkół wdrożono nowy przedmiot „edukacja zdrowotna”, w ramach którego ukrywa się „edukacja seksualna”. Zgodnie z wytycznymi MEN na lekcjach „edukacji zdrowotnej” uczniowie oswajani są z rozwiązłością, LGBT, bezdzietnością i „tranzycją”. Wedle oficjalnych danych 40% uczniów szkół podstawowych uczęszcza na lekcje deprawacji.
Taka „edukacja seksualna” w polskich szkołach, teatrach, kinach, mediach oraz przestrzeni publicznej prowadzona jest w oparciu o stworzone w Niemczech Standardy Edukacji Seksualnej w Europie. Wytyczne, narzucane nam z góry od wielu lat przez Unię Europejską, ponadnarodowe organizacje, korporacje i obce ambasady, mają na celu przeprowadzenie (anty)moralnej rewolucji w naszym kraju i przygotowanie gruntu pod przemiany polityczne.
Kilka dni temu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że Polska ma obowiązek uznać tzw. „małżeństwo homoseksualne”, które dwaj mężczyźni z Polski zawarli w Niemczech. To wszystko w sytuacji, kiedy polskie prawo w ogóle nie rozpoznaje czegoś takiego jak „małżeństwo” osób tej samej płci, podobnie jak jednopłciowych „związków partnerskich”. Narastają naciski na to, aby tego typu patologie najpierw uznać, a następnie zalegalizować w Polsce. Jednocześnie zachęca się polskie dzieci i młodzież do homoseksualnego stylu życia poprzez „edukację seksualną”.
Trzeba przeciwstawiać się tej rosnącej presji na Polskę. Wiele narodów Zachodu padło już ofiarami tego samego procesu. Doprowadziła do tego m.in. bierność tamtejszych społeczeństw, które nie reagowały, gdy krok po kroku, etapami, deprawowano ich dzieci i wprowadzano kolejne zmiany prawne. Ostatecznie:
– zalegalizowano i upowszechniono aborcję na żądanie,
– do szkół wprowadzono obowiązkową „edukację seksualną”,
– zniszczono małżeństwo poprzez zrównanie go ze związkami homoseksualnymi,
– okaleczono setki tysięcy dzieci poprzez „tranzycję”,
– upowszechniono pedofilię,
– uzależniono miliony ludzi (w tym dzieci) od pornografii,
– odebrano rodzicom prawa rodzicielskie do wychowywania własnych dzieci.
Polska może się temu wszystkiemu jeszcze skutecznie przeciwstawić. Kluczową kwestią jest kształtowanie świadomości Polaków i mobilizowanie naszego społeczeństwa do działania (przede wszystkim rodziców). W tym celu nasza Fundacja organizuje kolejne akcje informacyjne i publiczne modlitwy różańcowe.

Do końca listopada będziemy jeszcze m.in. w: Zabrzu, Dęblinie, Słomnikach, Bielsko-Białej, Zgierzu, Strykowie, Gorzowie Wielkopolskim, Kielcach i Warszawie. Planujemy już kolejne kampanie na grudzień. Tam, gdzie jesteśmy, docieramy do Polaków z prawdą o aborcji oraz metodach deprawacji i wytycznych do prowadzenia „edukacji seksualnej” w szkołach, instytucjach i mediach.
Pomagamy też rodzicom, którzy się do nas zgłaszają, w sprawach związanych ze szkołą, edukacją domową, smartfonami, elektroniką i mediami (prosimy o kontakt e-mailowy). W najbliższym czasie zamierzamy również podzielić się ze wszystkimi chętnymi rodzicami poradami dotyczącymi tego, jak wychować dzieci do właściwego korzystania ze swojej płciowości. Nasz projekt, nad którym aktualnie pracujemy, będzie nie tylko odpowiedzią na działania deprawatorów, ale przede wszystkim propozycją konkretnych rozwiązań, które dla dobra swoich dzieci każdy będzie mógł zastosować w swojej rodzinie oraz najbliższym środowisku.
Wszystkie te działania wymagają stałego zaangażowania naszych wolontariuszy, oraz regularnej pomocy darczyńców. Jak już informowaliśmy, same koszty ochrony prawnej naszych działaczy, którzy są prześladowani przez sądy i policję za głoszenie prawdy w przestrzeni publicznej, sięgają w ostatnim czasie ponad 10 000 zł miesięcznie. Organizacja kolejnych akcji i kampanii to o wiele większe koszty, które z miesiąca na miesiąc ponosimy, aby budzić sumienia Polaków, kształtować świadomość i mobilizować kolejne osoby do walki.
Dlatego proszę Państwa o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolnej innej kwoty, jaka jest obecnie dla Państwa możliwa, aby umożliwić nam kolejne działania na rzecz ochrony polskich dzieci przed deprawacją i kształtować świadomość Polaków.
Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW
Z wyrazami szacunku
