W obwodzie Te Tai Tokerau tylko dla chcianych dzieci urodzonych po 22 tygodniu + 5 dni rozważana jest opieka podtrzymująca życie, w obwodzie Waikato to rodzice decydują, czy ratować dziecko, a w Canterbury dzieci owija się w koc i trzyma w ramionach, aż umrą.
Wszelkie te procedury mówią o uznaniowości życia człowieka. Nie mówimy już o dzieciach przed narodzeniem, ale narodzonych. Rodzice albo personel decydują, czy wcześniaka ratować. Na uwagę zasługują tylko dzieci chciane. Dzieciobójstwo zależy od czyjegoś widzimisię. Cóż można natomiast powiedzieć o tuleniu dzieci do śmierci przez swoich oprawców? Nawet w obozach koncentracyjnych nie wymyślono takiej perfidii.
W zeszłym roku poseł Simon O’Connor zaproponował premier Jacindzie Ardern poprawkę do ustawy, która nakazywałaby ratowanie dzieci żywo urodzonych. Otrzymał jednak odpowiedź, że poprawka ta nie jest potrzebna.
Wcześniej poseł ten zasłynął podczas debaty nad ustawą aborcyjną swoim komentarzem. Zacytował Biblię po łacinie: „Mihi vindicta: ego retribuam, dicit Dominus” („Do mnie należy pomsta. Ja wymierzę zapłatę – mówi Pan.”)
Są to słowa prorocze. Nie będzie miłosierdzia dla tych, którzy sami celowo i perfidnie odmawiali miłosierdzia potrzebującym.
Źródło: https://www.lifesitenews.com/…