Wskazuje na to, że chęć ocenzurowania pokazywania prawdy na temat aborcji jest pełna hipokryzji, gdy w przestrzeni publicznej otwarcie przyzwala się na prezentowanie treści równie drastycznych czy, co gorsza, niemoralnych i jawnie gorszących.
Profesor zaznacza: „Dlatego – wczuwając się w intencje organizatorów wystawy – nie może tu być mowy o jakimkolwiek zgorszeniu, przeciwnie — chodzi o budowanie człowieka i wyzwolenie go z niewoli przesądów poprzez konfrontację z niewygodną prawdą o nim samym, ilustrowaną przedstawionymi zdjęciami. […] Co więcej, konkretna treść tego dobra – troska o bezwzględne poszanowanie ludzkiego życia od momentu poczęcia, nie jest li tylko ich subiektywnym wymysłem, lecz podziela go wraz z nimi ogromna część naszego społeczeństwa”.