Aborterzy z kliniki Planned Parrenthood z takich przypadków wyciągnęli lekcję na przyszłość. Myli się jednak ten, kto sądzi że przestali zabijać przynajmniej te większe dzieci albo że przestali zabijać w ogóle. Leah Torres, aktywna na Twitterze aborterka ze spokojem napisała, że mordowani przez nią ludzie nie krzyczą, bo przecina im struny.
Nie jest do końca pewne czy kobiecie chodziło o struny głosowe w krtani, gdzie dziecko rodzi się żywe, jednak nie wydaje dźwięków czy o przecięcie pępowiny w łonie matki, które jest jedną z wielu metod aborcji. W każdym przypadku aborterzy z Planned Parenthood po skandalach związanych ze sprzedażą organów przekraczają kolejne granice, gdzie człowiek powoli rzeczywiście traci człowieczeństwo. Nie ten zabijany. Ten, który zabija.