Kanadyjka została zamordowana. Prawo nie ściga zabójców, bo mordercy nazwali to eutanazją

Brigitte Stegemann została zamordowana. Nazwano to eutanazją, bo przygotowano takie same dokumenty jak przy eutanazji i użyto takich samych medykamentów, zaaplikowanych przez lekarza. Tyle że kobieta nie rozpoznawała już własnego rodzeństwa, więc nie mogła wyrazić świadomej zgody. Dokumenty wypełnił personel ośrodka, w którym przebywała, korzystając z tego, że pełnomocniczka kobiety była na 10-dniowym urlopie. Choć procedury wymagają ostatecznej werbalnej zgody mordowanego, a Brigitte milczała, wyrok wykonano.