Jedne dzieci ratujmy, inne mordujmy – czyli logika Gazety Wyborczej

Gazeta Wyborcza ma poważny problem z nazewnictwem. Ciężko jest przyznać się redaktorom, że nienarodzone dziecko również jest dzieckiem, zazwyczaj ratują się rolniczo – weterynaryjną nazwą “płód” albo dehumanizującymi określeniami typu “zlepek komórek”, a tu proszę. Pojawia się dr Patrycja Wizińska-Socha – Polka, która wynalazła urządzenie ratujące życie tych, którzy jeszcze się nie urodzili.