11 listopada to Narodowe Święto Niepodległości. To święto, podczas którego upamiętniamy powrót na mapy Europy po 123 latach zaborów. Nic więc dziwnego, że obchodzimy je hucznie, radośnie. W całym kraju organizowane są niepodległościowe parady, stolicą przechodzi ogromny Marsz Niepodległości, w którym corocznie bierze udział nawet 100 tys. osób. Nie brakuje tam również nas i naszych plakatów antyaborcyjnych.

To święto ważne i podniosłe. W tym roku jednak data 11 listopada przebiegł z przykrym akcentem. Tego dnia ważność stracił wniosek dotyczący stwierdzenia niekonstytucyjności zabijania nienarodzonych z powodu podejrzenia o chorobę lub niepełnosprawność. Oznacza to, że sędziowie nie będą się już nim zajmować.

Przypomnijmy, że wniosek został złożony w lipcu 2017 r. przez posła Prawa i Sprawiedliwości Bartłomieja Wróblewskiego. A więc dwa lata temu! Raczej nie da się wytłumaczyć faktu zostawienia sprawy brakiem czasu. Brakiem zainteresowania społecznego i politycznego również nie. Wniosek podpisany został przez 107 parlamentarzystów z różnych ugrupowań. Monitorowany był zarówno przez stowarzyszenia i fundacje działające w obronie życia, jak i poszczególnych posłów, osoby publiczne, prywatne oraz media. Za każdym razem odpowiedź była wymijająca: sugerowano, że „sprawa jest w toku”.

Jak wykryły media, w tym portal Niedziela, za blokowaniem wniosku stała prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska. Jednak, jak wzmiankuje Juliusz Kola w Radiu Maryja, również prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński dobitnie dawał znać posłom, że nie mają dopominać się o zakaz aborcji eugenicznej. „Prezes bardzo surowo i jednoznacznie powiedział, żeby ci posłowie, którzy złożyli to zapytanie do prezes Przyłębskiej, co tam się dzieje ze sprawą, żeby przestali się zajmować tą sprawą. Oczywiście od tego czasu posłowie bardzo niechętnie, bardzo oszczędnie wypowiadali się w tej sprawie. W ogóle już też nikt nie zadawał pytań do TK, co z tą sprawą.” – przypomniał.

Winnego więc nie ma, panuje zmowa milczenia. Jutro zaś życie straci troje kolejnych dzieci. Partia „za życiem” nie poczuwa się do winy, podobnie jak nie poczuwa się do winy prezes Kaczyński i Julia Przyłębska. A jeśli sumienie zacznie jednak zbyt mocno uwierać, zawsze można ponownie zwalić winę na „ruskie trolle” domagające się, o zgrozo, prawa do życia dla każdego człowieka.

Źródło: https://www.radiomaryja.pl/…przylebska/

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Planned Parenthood sprzedało hormony przeciwnej płci 120 tysiącom osób w rok

List do przyjaciół: Limanowa – dzieci nagrywały pornografię na sprzedaż

David Daleiden uniewinniony po 10 latach procesów

Zbrodnia bez kary, kara bez zbrodni

W Oregonie eutanazja to już 1 procent wszystkich zgonów

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: