Czwartek 7 maja, komórka chorzowska Fundacji PRO – prawo do życia zbiera się w Katowicach na placu Oddziałów Młodzieży Powstańczej. Pada deszcz i przez chwile zaczynamy wątpić w powodzenie pikiety i zbiórki podpisów pod projektem inicjatywy ustawodawczej zakazującym zabijania dzieci w Polsce. Na szczęście tuż przed 17:00 deszcz przestaje padać.. Zaczynamy!

Największym sprzymierzeńcem aborcjonistów jest wyłączenie tematu zabijania dzieci nienarodzonych z debaty publicznej. Między innymi jej brak doprowadził zachód do zachowań popierających mordowanie ludzi na niespotykaną skalę.  Ale to milczenie ma sprzymierzeńca jakim jest niewiedza! Większość Polaków nie wie jakim barbarzyństwem jest aborcja. Przecież media głównego nurtu tak wiele środków przeznaczają w nienazywanie rzeczy po imieniu. Zastanawialiście się dlaczego?

Czwartek  7 maja, komórka chorzowska Fundacji PRO – prawo do życia zbiera się w Katowicach na placu Oddziałów Młodzieży Powstańczej. Pada deszcz i przez chwile zaczynamy wątpić w powodzenie pikiety i zbiórki podpisów pod projektem inicjatywy ustawodawczej zakazującym zabijania dzieci w Polsce. Na szczęście tuż przed 17:00 deszcz przestaje padać. Zaczynamy! Na początku rozwijamy plakat i już wzbudzamy zainteresowanie. Chwilkę później wołamy przez mikrofon – „Spójrzcie na to zdjęcie, czy to dziecko przypomina zlepek komórek jak wmawiają nam media i niektórzy politycy? Według danych z NFZ zdecydowana większość z około tysiąca aborcji w polskich szpitalach, to aborcje dokonywane w późnym okresie prenatalnym życia dziecka. To znaczy, że dziecko to ma już rozwinięty układ nerwowy. Zakończmy to barbarzyństwo!”. Przechodzień niezainteresowany tematem najczęściej się wtedy zatrzymuje. Spogląda jeszcze raz na plakat. Wielu z nich podchodzi i pyta o szczegóły, niektórzy krzyczą, że kłamiemy. Ale dane z NFZ są prawdziwe. Cały czas monitorujemy poprzez biuletyny informacji publicznej dane związane z aborcją. Rozmawiamy ze wszystkimi bez względu na to czy krzyczą, czy kpią, czy przyprowadzi ich do nas zwykła ciekawość. Często pokazujemy im „Jasia”, czyli odwzorowaną z dokładnością 1:1 figurkę 10 tygodniowego dziecka w łonie matki, rozpowszechnianą przez Bractwo Małych Stópek. Żywe „Jasie” w łonie matek mają 5 centymetrów. Zanikły im już błony międzypalcowe oraz dostrzegane są opuszki palców. Bardzo często obserwuje się u takich „Jasiów” odruch ssania kciuka. Wielu patrząc na „Jasia” dostrzega człowieka, ale odkrywa również siłę dezinformacji, którą zarażają nas media. Na twarzach świadków pikiety widać zakłócenie pozornego spokoju, który dotychczas panował w ich sercach. Kiedyś zapewne w rodzinie z dumą przyznawali się, że są postępowi i idą z duchem czasu, a teraz? Mam nadzieję, że zamiast promować aborcję wśród znajomych opowiedzą o tym, co przytrafiło się im w Katowicach. Opowiedzą jak Fundacja PRO – prawo do życia odważyła się nie milczeć i uświadamiać społeczeństwo do czego prowadzi aborcja.

[author] [author_image timthumb=’on’][/author_image] [author_info]Mariusz Piotrowski – chorzowska komórka Fundacji Pro-prawo do życia[/author_info] [/author]

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN