Powstał plan obalenia tego, wydawałoby się niepodważalnego, status quo. Klaus Schwab i jego kongres, nazwany Światowym Forum Ekonomicznym, postanowili całkowicie obalić istniejący fundament i postawić kolosa na glinianych nogach nazywanego „czwartą rewolucją przemysłową”. Wedle słów samego autora tego przewrotu, ma on prowadzić do „fuzji sfery fizycznej, cyfrowej i biologicznej, a w konsekwencji do przekształcenia tego, CZYM w ogóle jest człowiek”. Swoje śmiałe tezy zawarł w książce „The Fourth Industrial Revolution”, gdzie skupia się na szalonym planie zmiany nie tylko tego, w jaki sposób żyją ludzie, ale przede wszystkim na tym, czym (nie kim) są.
Nowoczesne technologie, które są implementowane niemal każdego tygodnia, mają wyraźnie i, co najbardziej przerażające, nieodwracalnie zacierać granice między człowiekiem a maszyną, między naturą a globalnym projektem zmian. Sztuczna inteligencja w masowym użyciu, uczenie maszynowe, robotyka, Internet Rzeczy i systemy cyber-fizyczne, druk 3D (nacisk na bioprinting), nanotechnologia, blockchain, pojazdy autonomiczne, technologie wszczepialne i naskórne, neurotechnologie czy projektowanie organizmów w ramach biologii syntetycznej – brzmi tak… nowocześnie i progresywnie. Ale w założeniu mają na celu systematyczny atak na autonomię człowieka jako istoty cielesnej, z przypisaną jedną z dwóch płci, śmiertelnej (z nieśmiertelną duszą) i godnością stworzenia bożego.
Aborcja
Czwarta rewolucja nie ma genezy w robotyce. Zaczyna się od stworzenia nowej matrycy uniwersalnego zachowania, gdzie życie ludzkie jest surowcem stworzonym na potrzeby ujednoliconego zarządzania. Zabijanie dzieci nienarodzonych staje się więc procesem eliminacji ludzi niechcianych, niepotrzebnych globalnemu nurtowi depopulacji. Człowiek w łonie matki (dziś najniebezpieczniejszym miejscu na ziemi) zostaje pozbawiony statusu „osoby”, a jego rola zostaje zdegradowana do „tkanki”, „zlepku komórek”, „wpadki”, „wyboru”. Przymusowe wręcz staje się stanowisko, że człowiek w początkowej fazie rozwoju może zostać zabity z jakiegokolwiek powodu, a przede wszystkim BEZ powodu. Bo jest zbędnym elementem układanki, gdzie żaden fragment już do siebie nie pasuje.
Postęp biotechnologii tylko potęguje pęd ku zabijaniu tych najbardziej bezbronnych z ludzi. Diagnostyka prenatalna coraz częściej wykazuje wady (choć są dowody na to, że jest bardziej niż omylna), a na aborcje eugeniczne naciska się coraz silniej. Dzisiaj dzieci z jakimikolwiek, nawet najmniejszymi niedoskonałościami, mają coraz mniejsze szanse na urodzenie się, a w niektórych tzw. „wysoko rozwiniętych państwach” szanse te są zerowe (np. dzieci z zespołem Downa).
To nie jest postęp, a celowa selekcja ludzi przez uzurpatorów, którzy wcielając się w rolę „Boga” roszczą sobie prawo do wydawania wyroków śmierci na poczętych dzieciach. Nie morduj! Lecz dzisiejszy świat krzyczy wszelkimi dostępnymi środkami – pozbądź się pasożyta, który teraz zjada twoje trzewia, a jak wyjdzie na świat, pożre twój czas, pieniądze, a przede wszystkim, młodość. Aborcja to pierwszy, ale i najważniejszy krok w kierunku powstania Nowego Porządku Świata (NWO). Bo człowiek ma się stać środkiem, a nie „celem”.
Eutanazja
Skoro można zabić dziecko w początkowym stadium rozwoju, to co stoi na przeszkodzie, by granice zostały rozszerzone na całe jego życie? I to w ramach tzw. obowiązującego prawa? Iluzja „godnej śmierci na własnych warunkach” zjada dzisiaj swój własny ogon. Bardzo wyraźnie widać, że wspomagane samobójstwo ma służyć eliminacji problemu logistycznego i ekonomicznego. Według Schwaba człowiek ma być towarem użytecznym i produktywnym. Kiedy któryś z tych elementów zawodzi, „proponuje” mu się samobójstwo na „własnych warunkach”.
Kraje, które zalegalizowały eutanazję, proaktywnie rozszerzają kryteria: nieuleczalnie chorzy – chroniczny ból – cierpienie psychiczne – zmęczenie życiem – nieidealne dzieci – żądanie rodziny by wyeliminować jego słabszego członka. Wolność wyboru? Pod przykrywką tego sloganu kryje się absolutna kapitalizacja systemu, w którym kiedyś budowało się szpitale czy hospicja na rzecz tworzenia „protokołów zakończenia życia”. Nowa rewolucja całkowicie eliminuje podwaliny człowieczeństwa, próbując odebrać cierpieniu sens.
Tranzycja
Brutalny, barbarzyński i zdeterminowany atak na ciało i naturę ludzką zamyka się w nowej ideologii gender oraz szerokotorowej medykalizacji osób zaburzonych. Tutaj nie tylko zabija się „starego” człowieka, ale inwestuje wszelkie pokłady zła w jego przebudowę. Ciało przestaje być świątynią, a staje się budulcem. Płeć biologiczna przestaje być rzeczywistością, staje się „tożsamością” do wielokrotnego wyboru, podpieranego następnie inwazyjnymi (nieodwracalnymi) praktykami chirurgicznymi czy hormonalnymi.
Twórcy transhumanizmu mówią wprost – kolejnym krokiem w nowoczesność jest fuzja człowieka z technologią, gdzie organizmy są projektowane zgodnie ze schematem globalistycznej agendy 2030, która nie tylko wychodzi poza ramy biologii, a wręcz staje do niej w opozycji. W procesie tranzycji zdrowemu człowiekowi (najwspanialszym poligonem doświadczalnym są dzieci, które nie osiągnęły jeszcze wieku dojrzewania) podaje się blokery, potem hormony przeciwnej płci, a następnie dokonuje się operacji „afirmacyjnych” – bezpowrotnie okalecza zdrowe ciało zaburzonej psychicznie osoby w imię „samoakceptacji” i recepty na lepsze życie. Jest to jawny eksperyment na żyjącej tkance społecznej, który ma doprowadzić do masowej bezpłodności, utraty prawidłowych funkcji seksualnych, powstawania nowej fali dewiacji, a w konsekwencji do wyeliminowania ludzi na globalną skalę.
Nie ma już kobiet i mężczyzn w biologicznym rozumieniu, małżeństwo staje się karykaturą związku między dwiema różnymi płciami, nie ma ojcostwa czy macierzyństwa. Cywilizacja łacińska opiera się na uznaniu, że mężczyźni i kobiety są różni z natury, ale komplementarni, zaś ich połączenie tworzy nowe życie. Człowiek ma prawo do WŁASNEGO ciała, ale nie ma prawa, by wymagać od społeczeństwa uczestniczenia w jego iluzoryczności jestestwa.
Czasy przed nami niełatwe. Każdego dnia trzeba nam stawiać czynny opór kłamstwu, że człowiek to surowiec do modelowania przez globalistycznych architektów NWO. Aborcja eliminuje ludzkość na samym początku, eutanazja (w założeniu) na końcu, zaś tranzycja gdzieś pomiędzy tymi dwoma znacznikami na mapie życia ludzkiego.
Człowiek nie jest biomasą podporządkowaną nakazom szalonych bogaczy. To technologia ma służyć człowiekowi, a nie na odwrót. Naturalny porządek świata musi zostać obroniony. Dlatego pomóż nam przeciwstawiać się temu wszechogarniającemu złu. Stań z nami na pikiecie, na różańcu publicznym, weź nasze ulotki, przekaż je innym ludziom. Dopóki walczymy, dopóty jest nadzieja na obronę świata, za który ginęli nasi przodkowie.