brzuch serce meskie dlonieZ wszystkich odcinków frontu walki o życie dobiegają różne, często sprzeczne ze sobą, doniesienia i komentarze. Wśród nich stałe miejsce zajmuje systematyczne zapewnianie opinii publicznej, iż aktualna sytuacja dzieci nienarodzonych w Polsce jest dobra i wciąż się poprawia. To zwykła propaganda sukcesu.

brzuch serce meskie dlonieZ wszystkich odcinków frontu walki o życie dobiegają różne, często sprzeczne ze sobą, doniesienia i komentarze. Wśród nich stałe miejsce zajmuje systematyczne zapewnianie opinii publicznej, iż aktualna sytuacja dzieci nienarodzonych w Polsce jest dobra i wciąż się poprawia. To zwykła propaganda sukcesu.

Owa bardzo optymistyczna, lecz oderwana od rzeczywistości interpretacja pochodzi z przekonania, iż najgorsze dla życia nienarodzonych czasy – epokę totalitaryzmu – mamy już za sobą. Wraz z tzw. obaleniem komunizmu działacze pro-life odnieśli triumf nad cywilizacją śmierci. Polska otrzymała nową i przełomową jak na „standardy europejskie” ustawę antyaborcyjną. Wojna została wygrana! Teraz trzeba pozostać w defensywie i bronić osiągnięć aborcyjnego kompromisu. Pod żadnym pozorem nie wolno wychylać się i zaczepiać (a tym bardziej atakować) zwolenników zabijania dzieci, gdyż może ich to rozwścieczyć i zmobilizować do działania.

Niestety, prawda jest o wiele bardziej brutalna. Walka wciąż trwa, gdyż zabicie każdego dziecka to ogromne barbarzyństwo. Na płaszczyźnie życia jedynym, co odróżnia obecne czasy od ery komunizmu to fakt, iż ludzie giną w setkach a nie w setkach tysięcy. Jedna śmierć to tragedia, milion to statystyka – mówił Józef Stalin. Obrońcy tzw. kompromisu aborcyjnego ogłosili sukces, gdyż poprawiły się śmiertelne statystyki. Tymczasem każdego roku w majestacie prawa morduje się w Polsce kilkaset niepełnosprawnych lub choćby podejrzanych o chorobę dzieci! Taki stan rzeczy utrwala i pogłębia partia rządząca, głosująca prawie jednomyślnie za odrzuceniem wniosku ponad 600 tysięcy obywateli, domagających się całkowitego zakazu „aborcji”. Coraz bardziej zalewa nas, napędzająca aborcyjny przemysł, pornografia. Pod płaszczykiem „pomocy” promuje się antykoncepcyjną truciznę. W Polsce ciągle legalne i dostępne są, zabijające dzieci w tysiącach, tabletki wczesnoporonne i spirale domaciczne.

W takiej sytuacji w defensywie mogą pozostawać jedynie tzw. letni pro-liferzy, którzy boją się, że mainstreamowe i proaborcyjne media zepsują ich „pozytywny” i pozbawiony kontrowersji image. Lata aktywności pod sztandarem sentymentalnych zdjęć uśmiechniętych niemowlaków i sentencji mówiących o świętości życia, wyrobiły w nich przekonanie o potrzebie bycia wesołymi, pozytywnymi i sympatycznymi obrońcami nienarodzonych. Tacy aktywiści przypominają żołnierzy, którzy nie chcą stanąć do walki z obawy o zabrudzenie lśniących nowością mundurów i narażenie się na śmiech wroga. Żołnierzy, którzy zapomnieli o tym, iż są na wojnie pociągającej za sobą setki ofiar rocznie. Zamiast propagować nieistniejący sukces, trzeba stanowczo i radykalnie stanąć w obronie dzieci zagrożonych zabójstwem. Zwycięstwo ogłosimy wtedy, gdy każdy nienarodzony będzie miał zagwarantowane pełne prawo do życia, a „aborcja” będzie całkowicie i bez wyjątku nielegalna.

Marcin Musiał, tekst ukazał się na www.pch24.pl

{flike}

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Pobierz ulotkę i ostrzeż przyjaciół

Edukacja zwodnicza 

Makerita Tanuvasa miała 21 tygodni i 3 dni, gdy urodziła się, ważąc 351 gramów. Przeżyła!

Śluby Jasnogórskie – czy obowiązują współczesnych Polaków?

Niebezpieczny trend ubezpładniania mężczyzn sprzedawany pod przykrywką „odpowiedzialności”

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: