Politycy od dawna usiłują wpływać na nominacje sędziowskie, działanie Sądu Najwyższego czy Trybunału Konstytucyjnego. Ich celem jest uzyskanie wpływów politycznych dla własnych korzyści, a nie dobra wspólnego. Przepychanki ideologiczne w sądach tworzą klimat upadku całego systemu sprawiedliwości, a ludzie przestają w niego wierzyć. Ponadto niektórzy sędziowie wydają wyroki skazujące na ludzi dobrej woli, którzy odważą się mówić prawdę o aborcji i o deprawacji dzieci np. pod zarzutem deprawacji społeczeństwa. Według nich zabijanie czy deprawowanie dzieci jest w porządku, a mówienie o tym to już gorszenie społeczeństwa, zasługujące na wyrok skazujący.
To wszystko ukazuje, że nikt nie może być bezpieczny, bo przestaje istnieć poczucie sprawiedliwości, obiektywnej prawdy czy dobra wspólnego. Pierwszymi ofiarami są dzieci zabijane w łonach matek, kolejnymi te już urodzone, deprawowane przez przymusowe szkolne programy. Organy państwa są powołane by bronić słabszych. Jeśli czynią odwrotnie to wkrótce nikt się nie ostoi.