Wrocław pikieta02W dniu 11.01.2014 r. odbyła się kolejna, ale pierwsza w nowym roku pikieta antyaborcyjna we Wrocławiu. Wrocławska komórka Fundacji Pro-prawo do życia nie ustaje w ujawnianiu krwawych polityków popierających "kompromis" aborcyjny, który niesie za sobą setki ofiar każdego roku.

Wrocław pikieta02W dniu 11.01.2014 r. odbyła się kolejna, ale pierwsza w nowym roku pikieta antyaborcyjna we Wrocławiu. Wrocławska komórka Fundacji Pro-prawo do życia nie ustaje w ujawnianiu krwawych polityków popierających „kompromis” aborcyjny, który niesie za sobą setki ofiar każdego roku.

Na pikiecie która rozpoczęła się o godzinie 14:00 na Wrocławskim Rynku przy skrzyżowaniu ul Oławskiej i Świdnickiej pojawiło się około 20 aktywistów. Naszym orężem była prawda ukazana na 2 plakatach (w tym jeden nowy) i gazetki informacyjne o fundacji dla zainteresowanych naszą działalnością. Wrocław pikieta01Spotkaliśmy się z rożnym reakcjami przechodniów. Głównym głosem sprzeciwu wobec takiej formy ujawniania prawdy było to, iż zdjęcia mogą zobaczyć dzieci. Jak na ironię losu tuż przed plakatami spokojnie przespacerowała babcia ze sowim kilkuletnim wnuczkiem, która ze spokojem tłumaczyła co jest przedstawione na plakatach. Postanowiłam z nią porozmawiać na temat reakcji dziecka i tego co sądzi o tego rodzaju pikietach. Otóż mały obywatel spytał się babci co się stało dzieciom, na co babcia odpowiedziała,że dzieci nie żyją i że zrobili to źli ludzie. Dziecko odpowiedziało, że „żałuje” tych dzieci i zapytało czemu tak się stało. Babcia odrzekła, że są różni ludzie na świecie i że trzeba szanować innych. Do kamery babcia opowiadała, że stara się uświadamiać wnuczka od małego co jest dobre, a co złe bo im wcześniej to zrozumie tym lepiej.

Wrocław pikieta03Byli też i tacy którzy oburzali się na nas, ale odwagi do dyskusji nie mieli, tylko przebiegali w popłochu. Co nas najbardziej zaskoczyło, to dwójka młodych ludzi, którym tak spodobała się nasza inicjatywa, iż postanowili nas wesprzeć ciepłą herbatą, którą zakupili w pobliskim McD dla wszystkich uczestników. Nikt z nas nie znał tych ludzi. Oprócz stałych bywalców pikiet przyszli też działacze ONR którzy spokojnie i reprezentatywnie uczestniczyli w pikiecie i chętnie pomagali w trzymaniu transparentów jak i w przewożeniu plakatów.

{flike} 

fot: Adrian Nikiel www.legitymizm.org 

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN