Niedawno przeczytaliśmy w internecie historię, która udowodniła, że nawet proaborcyjna propaganda "Gazety Wyborczej" przegrywa z rzeczywistością...

Niedawno przeczytaliśmy w internecie historię, która udowodniła, że nawet proaborcyjna propaganda „Gazety Wyborczej” przegrywa z rzeczywistością…

Pewna kobieta napisała na tamtejszym forum o swoich wątpliwościach dotyczących urodzenia dziecka. Pisała, że oboje z partnerem są już nieco starsi jak na rodziców, a mężczyzna go nie chce i przez to ona jest przerażona i myśli o aborcji…Szybko odpisało jej kilka kobiet, które zaczęły bronić dziecka i namawiać do urodzenia. Mocno ją też wspierały. Podawały wiele przykładów ze swojego życia. Pisały między innymi:

(…)Kobiety są silne i dla dziecka potrafią zrobić wszystko. (…)Bardzo chcę wierzyć, że obronisz swoje dzieciątko w tym trudnym okresie i pozwolisz mu się urodzić. Wspieram Cię myślami. Wybierz mądrze, byś nigdy nie pragnęła cofnąć czasu z powodu niesłusznej decyzji”.

Nie rób tego. Do końca życia będziesz żałować. Urodzisz, wszystko się ułoży. Nie. Do końca życia sobie nie wybaczysz. Pan Bóg daje dziecko i daje nowe możliwości. Aborcja to zabójstwo. Życie na ziemi jest chwilą na tle wieczności. Problemy się zaczną z chwilą aborcji (…)”.

Miłości do dziecka nigdy nie zastąpisz. (…)Dbaj o siebie, zdrowo się odżywiaj i będzie dobrze. A na pewno nie rozważaj aborcji. Jeśli już zawsze możesz oddać dziecko do adopcji”.

Inna internautka napisała, że dokonała aborcji i bardzo tego żałuje…

Łącznie konwersacja trwała około miesiąca a kobieta jeszcze nie raz opisywała swoje wątpliwości. Jednak za każdym razem panie starały się ją przekonać, że zabicie dziecka jest najgorszym z możliwych rozwiązań. Jedna z nich bardzo dobrze przedstawiła to, w jaki sposób aborcjoniści żerują na cierpieniu osób, takich jak ona.Następnie przez dłuższy czas kobieta już nie pisała, jednak internautki o niej nie zapomniały i kilkukrotnie przesyłały pozdrowienia i wyrażały nadzieję, że dojdzie do szczęśliwego urodzenia dziecka.

W końcu, po kilku miesiącach odpisała: „Kobietki, nie wiem czy to czytacie… urodziłam pięknego synka. Tata jest z nami. Przynajmniej na razie. Dziękuję Wam za wsparcie.”

Bardzo się cieszymy, że ta historia skończyła się szczęśliwe. Jak widać nawet użytkownicy forum „Gazety Wyborczej” nie dają sobą manipulować aborcjonistom i piszą o zabójstwie dziecka, a nie „usunięciu płodu”.  Trzeba jednak pamiętać, że porad kobietom w ciąży często udzielają również członkinie proaborcyjnych grup, które pod przykrywką pomocy i „możliwości wyboru” zachęcają je do zamordowania dziecka w swoim łonie…

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN