„Sprawa nie dawała mi spokoju” – Przeprosiny dla Zuzanny Wiewiórki

„Sprawa nie dawała mi spokoju” – Przeprosiny dla Zuzanny Wiewiórki

Na adres Fundacji spływają wiadomości z przeprosinami wobec Zuzanny Wiewiórki. Poniżej publikujemy jeden z takich listów. Jednocześnie informujemy, że osoby, które do końca dnia w sobotę 16.05 prześlą na adres Fundacji przeprosiny za skierowane w stosunku do naszej wolontariuszki groźby, pomówienia i obelgi, nie zostaną pociągnięte do odpowiedzialności karnej ani cywilnej.

Wobec osób, które za podobne treści nie przeproszą, Fundacja i współpracujący prawnicy podejmą kroki prawne w postaci zawiadomień o podejrzeniu przestępstwa do Prokuratury i pozwów cywilnych. Informujemy, że działania osób publicznych, które wykorzystując siłę oddziaływania swoich kanałów społecznościowych napędzały falę nienawiści wobec naszej wolontariuszki, zostaną poddane szczególnie dokładnej analizie prawnej. Zrobimy wszystko, aby inicjatorzy fali hejtu zostali ukarani.

Adres, na który należy kierować przeprosiny: przeprosiny@stopaborcji.pl

Dzień dobry, piszę ws. Pani Zuzanny Wiewiórka…właściwie to nie wiem od czego zacząć, więc zacznę od początku.
W czwartek za pośrednictwem Facebooka dotarł do mnie (słynny) artykuł nt. Pani Zuzanny, przeczytałam w nim iż dziewczyna nie przeżyła porodu, co mnie bardzo oburzyło. Zrobiłam najgorszą rzecz, która mi się nie zdarza, otóż bez zweryfikowania prawdziwości tego artykułu pod wpływem emocji weszłam na profil Pani Wiewiórki i skomentowałam zdjęcie pisząc, że jest Pani morderczynią, następnie wyłączyłam Facebooka i zajęłam się pracą, w tzw. międzyczasie otrzymałam powiadomienie, że ktoś skomentował post, sprawdziłam i nie czytając wstawiłam jakiegoś głupiego GIFa i wyłączyłam powiadomienia. Natomiast sprawa nie dawała mi spokoju, poprzeglądałam internet by znaleźć więcej informacji nt. tej historii i przyznam szczerze, że zrobiło mi się bardzo głupio tak pochopnie oceniając Panią Zuzannę, weszłam ponownie na jej profil i zauważyłam falę komentarzy pod moją wypowiedzią i natychmiast ją usunęłam. Podczas weekendu myślałam również o tej sprawie, ale dzisiaj kiedy na tablicy przemknął mi film o tym, jaka fala hejtu się wylała na tę sprawę, poczułam się winna i postanowiłam napisać Pani Zuzannie wiadomość prywatną ze szczerymi przeprosinami, natomiast domyślam się, że nie przegląda folderu „inne” ze względu na prawdopodobieństwo zaistniałego SPAMu. Ponieważ przeczytałam iż Pani jest waszą wolontariuszką, bardzo Państwa proszę o przekazanie Pani Zuzannie przeprosin ode mnie, za to co napisałam, sama nie chciałabym być obiektem hejtu, jak również nie chciałabym być nazywana morderczynią. Czuję się winna temu, że Pani może się czuć zagrożona reakcją Internetu.
Czy mogę liczyć na Państwa odpowiedź, czy Pani Zuzanna otrzymała ode mnie przeprosiny?
Karolina

Popierasz to co robimy?

Wesprzyj nasze akcje

Także mogą Cię zainteresować: