Kancelaria Sejmu przekazała Prokuratorowi Generalnemu Andrzejowi Seremetowi do zaopiniowania obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz niektórych innych ustaw. Okazuje się, że nawet Prokurator Generalny ma trudności w udowodnieniu, że zabijanie dzieci to dobra rzecz.

Kancelaria Sejmu przekazała Prokuratorowi Generalnemu Andrzejowi Seremetowi do zaopiniowania obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz niektórych innych ustaw. Okazuje się, że nawet Prokurator Generalny ma trudności w udowodnieniu, że zabijanie dzieci to dobra rzecz.

W przedstawionym Kancelarii stanowisku Seremet dość nieporadnie próbuje udowodnić, że prawo do życia nie może obowiązywać każdego dziecka, gdyż powoduje „kolizję dóbr” np. „autodeterminacji w zakresie prokreacji”.
Wydaje się więc że Prokurator Generalny albo nie czytał, albo nie rozumie projektu który opiniuje. Zakłada m.in., że ma on arbitralnie ustalić czyje życie jest ważniejsze – matki czy dziecka. Z przepisów obecnej ustawy wynika, że w przypadku choroby matki, celowe zabicie dziecka, jak gdyby „na wszelki wypadek” można uznać za swoistą terapię. Wyeliminowanie tego przepisu spowoduje, że podczas  leczenia kobiety ciężarnej będzie obowiązywał tzw. stan wyższej konieczności (art. 26 kodeksu karnego), który pozwoli na leczenie matki, nawet w przypadku, gdy konsekwencją tej terapii będzie śmierć dziecka.

Trudno wyobrazić sobie jak czują się osoby poczęte w wyniku przestępstwa, które czytają opinię Seremeta. Wyprowadza on bowiem wniosek, że ich prawo do istnienia, czyli „dobro nienarodzonego dziecka” jest atakiem na „godność kobiety”. Ciekawe że winowajcą okazuje się być dziecko, a nie np. gwałciciel. Kiedy Irene van der Wende, kobieta poczęta w wyniku aktu przemocy, która jednocześnie dokonała aborcji na swoim dziecku, poczętym z gwałtu, podczas wizyty w Polsce opowiadając o swoich doświadczeniach mówiła, że dla niej, osoby która doznała upokorzenia w czasie gwałtu, ogromnym upokorzeniem było rozebranie się do naga i rozłożenie rąk i nóg przed człowiekiem, który miał zabić jej dziecko. „Do traumy z powodu gwałtu, dodałam traumę z powodu zabicia swojego dziecka. Nie zrobiłabym tego, gdyby aborcja nie była legalna” – mówiła Irene. „Kolizja dóbr”, o której mówi Seremet ma więc rzeczywiście miejsce, ale przy obecnym stanie prawnym.

Projekt ustawy zakłada również, że dzieci chore, lub też podejrzane o chorobę nie będą zabijane. O okrucieństwie tych praktyk mieliśmy okazję się przekonać wielokrotnie w ostatnich latach. Blisko 6-miesięczne dzieci zabijane są bowiem poprzez wywołanie przedwczesnego porodu. Niektórym,  jak dziewczynce z Wrocławia, udaje się przeżyć aborcję, mimo iż miały być martwe. Wiele z tych dzieci, odłożonych gdzieś do wiadra umiera przez długie godziny z powodu uduszenia, ponieważ nikt nie podjął się reanimacji; te nieliczne, nad którymi ktoś się zlitował, często nie przeżywają z powodu skrajnego wcześniactwa. Nic dziwnego, że Seremet, którego celem było skrytykowanie projektu, nie zająknął się nawet słowem w sprawie zabijanych chorych dzieci. Jak bowiem można skomentować takie postępowanie: „to jest dobre”?

Co ciekawe, w 2011 roku Andrzej Seremet z troską pochylał się nad losem … karpi. Przed świętami Bożego Narodzenia rozesłał pismo do prokuratorów w całym kraju, w którym tłumaczył jak należy traktować ryby, aby uchronić je „przed bólem, stresem i cierpieniem”. Nad losem dziecka, które niczym karpie jest przedmiotem (używając słów Seremeta) „unieruchamiania, ogłuszania i uboju”, w swojej kilkustronnicowej opinii nie pochylił się jednak ani razu.

[author] [author_image timthumb=’on’]http://www.proprawodozycia.pl/wp-content/uploads/2015/08/AM-—-kopia.jpg[/author_image] [author_info]Aleksandra Musiał[/author_info] [/author]

źródło: http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/0/F76D55DC9201A885C1257EB20021882A/%24File/3806-001.pdf

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN