IMAG3016Zimna i deszczowa pogoda przywitała uczestników ostatniej sierpniowej pikiety przed Szpitalem Bielańskim. Pomimo niesprzyjającej aury zgromadziło się o wiele więcej osób, niż podczas poprzednich czuwań.

IMAG3016Zimna i deszczowa pogoda przywitała uczestników ostatniej sierpniowej pikiety przed Szpitalem Bielańskim. Pomimo niesprzyjającej aury zgromadziło się o wiele więcej osób, niż podczas poprzednich czuwań. Nasze szeregi zasilili również działacze i sympatycy Fundacji Pro – prawo do życia z podwarszawskiego Błonia, którzy co tydzień pokonują 30 kilometrów, aby razem z warszawiakami dawać świadectwo prawdzie o aborcji. Na trzymanym przez nas plakacie znajdowało się zdjęcie dziecka zabitego w 24 tygodniu. Jest to wiek, w którym w Polsce przeprowadzane są legalnie aborcje eugeniczne, również te w Szpitalu Bielańskim.

Barbarzyństwo mordowania niewinnych dzieci po raz kolejny mogło poruszać serca mijających nas ludzi. Wśród osób spieszących, by odwiedzić bliskich leczonych w Szpitalu Bielańskim, trafiły się takie, które widząc nasz plakat i słysząc modlitwę, zatrzymywały się, by do niej dołączyć. Bardzo im za to dziękujemy.

Widząc, że nasze pikiety z tygodnia na tydzień gromadzą coraz więcej ludzi chcących walczyć o życie nienarodzonych dzieci, zdecydowaliśmy, że będą się one odbywały do odwołania, co środę o godzinie 18:00. Wszystkich warszawiaków (i nie tylko), którzy nie godzą się na pozbawianie prawa do życia chorych i niepełnosprawnych dzieci, zapraszamy do udziału w naszym proteście.

Nie bądź obojętny, przyjdź!

 

{flike}

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN