CAM00030W niedzielę 13 kwietnia po raz pierwszy w Gdańsku zorganizowaliśmy akcję zbiórki podpisów pod nową inicjatywą ustawodawczą "Stop Pedofilii". Informowaliśmy ludzi, jakie standardy edukacji seksualnej proponuje nam Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

CAM00030W niedzielę 13 kwietnia po raz pierwszy w Gdańsku zorganizowaliśmy akcję zbiórki podpisów pod nową inicjatywą ustawodawczą „Stop Pedofilii”. Informowaliśmy ludzi, jakie standardy edukacji seksualnej proponuje nam Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

O godzinie 14 zebraliśmy się pod Fontanną Neptuna, rozstawiliśmy plakat, stoliki do zbierania podpisów i zaczęliśmy działać. Do akcji ruszyło dwudziestu uzbrojonych w wiedzę i karty do podpisów działaczy.

Obok nas trwała akcja „Gdańsk za pół ceny”, dzięki czemu mimo niesprzyjającej pogody gdańska starówka była pełna ludzi. Szczególne zainteresowanie wzbudziliśmy wśród rodziców, którzy nie zawsze potrafili uwierzyć w to, co proponuje się ich dzieciom już w przedszkolu. Pojawiła się dziewczyna, której siostra wypisała dziecko z gdańskiego przedszkola po tym, jak dyrektor zdecydował, że będzie w nim realizowany program „Równościowe przedszkole”. To utwierdziło nas w przekonaniu, że zmiany, które proponujemy są bardzo potrzebne. Najchętniej podpisywali się nam nauczyciele, mówiąc: „Wiemy o co chodzi…”.

Podczas wydarzenia spotkaliśmy się także z licznymi wątpiącymi, którzy chcieli dyskutować na temat realnych zagrożeń, większość jednak zgadzała się, że rozbudzanie seksualne dzieci powinno być karane. Zdarzały się często podzielone rodziny, w których mamy chciały poprzeć inicjatywę, ojcowie jednak byli innego zdania. Uświadomiło nam to jak dużo jeszcze mamy do zrobienia. Ciekawe były także zetknięcia z homoseksualistami i ich zwolennikami. Zarzucali oni nam dyskryminację i mieszanie pojęć. W odpowiedzi cytowaliśmy dane naukowe, które wskazują, że ponad 1/3 skazanych za pedofilię to homoseksualiści. Tłumaczyliśmy też, że celem naszej akcji jest pokazanie zagrożenia i środowisk, które za tym stoją, a nie dyskryminacja kogokolwiek. Argumenty te padały na różny grunt.

Akcję skończyliśmy o godzinie 16. Zebraliśmy ok. 500 podpisów, odbyliśmy kilka tysięcy rozmów, zachęciliśmy również wiele osób do dalszego reklamowania naszej akcji i zbierania pod nią podpisów. Nasz plakat zobaczyło kilkadziesiąt tysięcy osób.

Jedno jest pewne – takie akcje są potrzebne. Najważniejsze zdaje się być pokazanie jaką wielką krzywdę wyrządzamy dzieciom rozbudzając ich popęd płciowy i zachęcając je do seksu. Część Polaków nadal daję się zwieść zgrabnym formułkom, które starają się ominąć prawdę, a nie zwraca uwagi na fakty. Dlatego zachęcamy wszystkich do działania!

{flike}

 

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN