W związku z pojawiającymi się informacjami wyjaśniamy, że Artur H. nigdy nie pełnił w Fundacji Pro - Prawo do życia żadnych funkcji, ani nie miał upoważnienia do występowania w imieniu Fundacji ani do udzielania wypowiedzi medialnych. Brał udział w kilku pikietach organizowanych przez Fundację. Na jednej z nich wypowiedział się do mediów jako uczestnik.

W późniejszym czasie otrzymaliśmy ostrzeżenia dot. jego osoby oraz natrafiliśmy na aktywność w sieci. Wykluczyliśmy Artura H. z udziału w naszych pikietach.

Stało się to jeszcze około dwa lata przed prokuratorskimi zarzutami, a decyzje podjęto już na podstawie samych niemoralnych wpisów, które umieszczał w Internecie. Uzyskane przez nas informacje od początku były przedmiotem analiz prawnych, a nasz miejscowy koordynator współpracował w tych działaniach z policją.

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN