6Majowy weekend zapowiadał się walecznie. Nawet niebo groziło ciemniejszymi chmurami. Nasze zastępy były jednak nie powstrzymane i punktualnie o 14:00 „żółte koszulki" ruszyły do boju...

Relacja z pikiety protestacyjnej w Krakowie.

6Majowy weekend zapowiadał się walecznie. Nawet niebo groziło ciemniejszymi chmurami. Nasze zastępy były jednak nie powstrzymane i punktualnie o 14:00 „żółte koszulki” ruszyły do boju…

Relacja z pikiety protestacyjnej w Krakowie.

 

Krakowskim, sobotnim popołudniem, 11. maja, można się było natknąć na 7 pikiet. Na Rynku, w drodze na Dworzec Główny oraz pod teatrem przy Plantach – by dotrzeć do ludzi i by oni dotarli do nas. Każda grupa przez co najmniej 2 godziny dawała z siebie wszystko, starając się trafić do jak największej liczby osób. Potem zmieniali się dowodzący i wkraczały nowe siły. Nad wszystkim czuwała policja.

Zauważyć pikietujących nie było trudno. Mieliśmy żółte koszulki z logo Fundacji Pro-Prawo do Życia i baner przedstawiający ofiarę tzw. aborcji. Szczególnie ten drugi zwracał uwagę przechodniów i turystów. Najczęściej ludzie zwalniali, przypatrując się z otwartymi ustami temu, co widzieli, jakby nie wierząc własnym oczom. Wówczas do akcji wkraczali dzielni wolontariusze. Przerywając zadumę i zdziwienie, zachęcaliśmy do podpisu pod projektem, zakazującym zabijania nienarodzonych, podejrzanych o chorobę ludzi.

Wielu było wdzięcznych za to, co robimy, za poświęcanie swojego czasu i energii w walce o życie. Niektórzy dzielili się z nami swoimi świadectwami. Dwie panie opowiadały, że pracują z dziećmi niepełnosprawnymi, i że są to ludzie wspaniali, pełni życia, szczęścia i wdzięczności. Młody mężczyzna przedstawił swoją historię o tym, że jego dziecko, według lekarzy, powinno się nie narodzić. Wraz z małżonką podjął jednak słuszną decyzję i teraz ich pociecha żyje i to.. całkiem zdrowa.

Zdarzało się, że przechodzący, patrząc na nas, pukali się w czoło wykrzykując, że zdjęcie na banerze jest okropne. Odpowiadałam im wówczas, że mają rację! Bo właśnie po to tam byliśmy – walczyć o to, by zaprzestać tego okrucieństwa.

{flike}
{vsig}galerie/ustawa2013/7pikiet{/vsig} 

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN