„Maja S.” nie jest jedynym, który skrzywdził dzieci

Maja S – 55-letni biologiczny mężczyzna, stanął właśnie przed niemieckim sądem. Nie jako ofiara niezrozumienia jego „tożsamości” przez społeczeństwo, ale jako okrutny drapieżnik przebrany w sukienkę ideologii. Zgwałcił 15-letnią dziewczynkę. Pod pretekstem wspólnej wycieczki motocyklem zwabił ją do jednego z barów szybkiej obsługi, a następnie zaatakował w tamtejszej toalecie. Nikt nie zatrzymywał przebranego w damskie ubranie mężczyzny, gdy ten udawał się do toalety przeznaczonej dla kobiet. Przecież mogłoby to zranić jego uczucia.

O przestępstwie organy ścigania zostały powiadomione przez kobietę, z którą oprawca, były policjant, żył w związku. Znalazła niepokojące widomości w telefonie swojego partnera, kierowane do nastolatki. Były nacechowane agresją i seksualnymi podtekstami. Kobieta spotkała się z dziewczyną, która wszystko jej opowiedziała ze szczegółami. Zdecydowała się złożyć zawiadomienie w imieniu dziewczyny. Gdy tamtejsza policja przeszukała telefon i mieszkanie mężczyzny, znaleźli pornografię dziecięcą oraz zoofilską.

„Maja S” przyznał się do zarzucanego mu czynu. Grozi mu do 3,5 roku więzienia. Co ciekawe, przez pewien czas przebywał w żeńskim oddziale więziennym, bo wzięto pod uwagę jego „czucie się kobietą”. Dopiero po ponownej analizie przypadku został przeniesiony tam, gdzie powinien znajdować się od początku: do zakładu dla mężczyzn.

Oto kolejny, drastyczny przykład na to, jak nowotwór tęczowej ideologii niszczy tkankę społeczną. Jak chroni sprawców, a nie ofiary. Nowy porządek świata narzuca nowy kierunek – transideologię. Każdy, kto twierdzi inaczej, jest homofobem i nienawistnikiem i zagraża rozwojowi nowego świata. Bo biologia to konstrukt społeczny, nie mający nic wspólnego z prawdą. A ta jest przecież subiektywna – twoja, moja, nasza.

Skutki tego szaleństwa widać już na każdym kroku – pedofilska wystawa na przystankach autobusowych we Wrocławiu, marsze degeneratów na ulicach polskich miast, potajemne tranzycje dzieci (poza wiedzą rodziców) w wysokorozwiniętych krajach czy w końcu całkowicie zatarta granica pomiędzy biologicznymi płciami – kobietami i mężczyznami. Mężczyzna, którego fascynowały akty seksualne z dziećmi i zwierzętami, dzięki samodeklaracji i akceptacji społeczeństwa, mógł się znaleźć w przestrzeni przeznaczonej tylko dla małych dziewczynek i kobiet. Tylko bohaterska postawa jego partnerki uniemożliwiła mu dokonywanie kolejnych okrucieństw.

Bohaterstwem dzisiaj jest stawianie czynnego oporu narzucanej nam dewiacji i gloryfikacji zboczeń. Strach przed ostracyzmem, przed byciem „wykluczonym i naznaczonym”, przed oskarżeniami o bycie ciemnogrodem czy nietolerancyjnym, w końcu agresja, utrata pracy czy wyrzucenie poza margines społeczeństwa, sprawia, że ludzie ulegają temu prądowi, w którym płyną śnięte ryby skazanych na posłuszeństwo przeciwnikom prawdy i świętości życia ludzkiego. Skoro płeć biologiczna przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, „czucie się” jest nadrzędne, a poprawność polityczna uzurpuje sobie prawo do normalizacji globalnego szaleństwa wielotorowego niszczenia ludzkości (aborcja, eutanazja, tranzycja), jak państwa mogą skutecznie chronić swoich obywateli przed potworem tej ideologii? Ona nie jest naturalnym porządkiem rzeczy. Za to aktywnie osłabia naturalne bariery ochronne. Pozwala mężczyznom z głębokimi zaburzeniami psychicznymi i skłonnościami pedofilskimi przybierać role, dzięki którym mogą być bliżej swoich ofiar.

Mainstream bombarduje nas sloganami o „trudnej sytuacji osób transpłciowych”. Milczy, gdy te „uciemiężone” osoby dokonują coraz bardziej brutalnych nadużyć i przestępstw.

Każdy, kto zaprzecza naturze i prawdzie biologicznej, bierze na siebie część odpowiedzialności za kolejne ofiary degeneratów. Bo milczenie to przyzwalanie na ten zbrodniczy proceder.

Jeśli chcesz stawiać czynny opór – przyłącz się do naszych działań. Już dziś!

Źródła: https://pch24.pl/…

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Bezbronne ofiary, bezkarni oprawcy

Ideologia, która każe krzywdzić głoszących prawdę 

Pięścią w potykacz z akcją „Ocalone” – pikieta w Krakowie

Drastyczne banery antyaborcyjne jednak nie są nieprzyzwoite

Gizela nie idzie sama

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: