O przestępstwie organy ścigania zostały powiadomione przez kobietę, z którą oprawca, były policjant, żył w związku. Znalazła niepokojące widomości w telefonie swojego partnera, kierowane do nastolatki. Były nacechowane agresją i seksualnymi podtekstami. Kobieta spotkała się z dziewczyną, która wszystko jej opowiedziała ze szczegółami. Zdecydowała się złożyć zawiadomienie w imieniu dziewczyny. Gdy tamtejsza policja przeszukała telefon i mieszkanie mężczyzny, znaleźli pornografię dziecięcą oraz zoofilską.
„Maja S” przyznał się do zarzucanego mu czynu. Grozi mu do 3,5 roku więzienia. Co ciekawe, przez pewien czas przebywał w żeńskim oddziale więziennym, bo wzięto pod uwagę jego „czucie się kobietą”. Dopiero po ponownej analizie przypadku został przeniesiony tam, gdzie powinien znajdować się od początku: do zakładu dla mężczyzn.
Oto kolejny, drastyczny przykład na to, jak nowotwór tęczowej ideologii niszczy tkankę społeczną. Jak chroni sprawców, a nie ofiary. Nowy porządek świata narzuca nowy kierunek – transideologię. Każdy, kto twierdzi inaczej, jest homofobem i nienawistnikiem i zagraża rozwojowi nowego świata. Bo biologia to konstrukt społeczny, nie mający nic wspólnego z prawdą. A ta jest przecież subiektywna – twoja, moja, nasza.
Skutki tego szaleństwa widać już na każdym kroku – pedofilska wystawa na przystankach autobusowych we Wrocławiu, marsze degeneratów na ulicach polskich miast, potajemne tranzycje dzieci (poza wiedzą rodziców) w wysokorozwiniętych krajach czy w końcu całkowicie zatarta granica pomiędzy biologicznymi płciami – kobietami i mężczyznami. Mężczyzna, którego fascynowały akty seksualne z dziećmi i zwierzętami, dzięki samodeklaracji i akceptacji społeczeństwa, mógł się znaleźć w przestrzeni przeznaczonej tylko dla małych dziewczynek i kobiet. Tylko bohaterska postawa jego partnerki uniemożliwiła mu dokonywanie kolejnych okrucieństw.
Bohaterstwem dzisiaj jest stawianie czynnego oporu narzucanej nam dewiacji i gloryfikacji zboczeń. Strach przed ostracyzmem, przed byciem „wykluczonym i naznaczonym”, przed oskarżeniami o bycie ciemnogrodem czy nietolerancyjnym, w końcu agresja, utrata pracy czy wyrzucenie poza margines społeczeństwa, sprawia, że ludzie ulegają temu prądowi, w którym płyną śnięte ryby skazanych na posłuszeństwo przeciwnikom prawdy i świętości życia ludzkiego. Skoro płeć biologiczna przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, „czucie się” jest nadrzędne, a poprawność polityczna uzurpuje sobie prawo do normalizacji globalnego szaleństwa wielotorowego niszczenia ludzkości (aborcja, eutanazja, tranzycja), jak państwa mogą skutecznie chronić swoich obywateli przed potworem tej ideologii? Ona nie jest naturalnym porządkiem rzeczy. Za to aktywnie osłabia naturalne bariery ochronne. Pozwala mężczyznom z głębokimi zaburzeniami psychicznymi i skłonnościami pedofilskimi przybierać role, dzięki którym mogą być bliżej swoich ofiar.
Mainstream bombarduje nas sloganami o „trudnej sytuacji osób transpłciowych”. Milczy, gdy te „uciemiężone” osoby dokonują coraz bardziej brutalnych nadużyć i przestępstw.
Każdy, kto zaprzecza naturze i prawdzie biologicznej, bierze na siebie część odpowiedzialności za kolejne ofiary degeneratów. Bo milczenie to przyzwalanie na ten zbrodniczy proceder.
Jeśli chcesz stawiać czynny opór – przyłącz się do naszych działań. Już dziś!
Źródła: https://pch24.pl/…