pikieta3Prezydent Komorowski popiera krwawy kompromis. Mamy nadzieję, że to się zmieni. Dlatego dziś przyszliśmy pod Pałac Prezydencki, aby pokazać mu jak wyglądają ofiary tego, co on nazywa "dobrym kompromisem".

pikieta3Prezydent Komorowski popiera krwawy kompromis. Mamy nadzieję, że to się zmieni. Dlatego dziś przyszliśmy pod Pałac Prezydencki, aby pokazać mu jak wyglądają ofiary tego, co on nazywa „dobrym kompromisem”.

Pikieta w tak widocznym miejscu przyciąga wzrok przechodniów. Niektórzy reagują żywiołowo: „o tak, bardzo dobrze!”, inni zatrzymują się, by porozmawiać o wolności, która kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność dziecka, o prawdzie, którą trzeba mówić wprost i o wyrzutach sumienia tych, którzy nie chcą jej przyjąć.

Obok przechodzą wycieczki dzieci. Patrzą na plakaty i krzyczą … „cześć kamero!”, bo najwidoczniej filmujący nas dziennikarz bardziej ich interesuje.

Gazeta Wyborcza pyta, czy to nie jest niestosowne, że stoimy w takim widocznym miejscu. Odpowiadam, że wprost przeciwnie. Prawda o aborcji ma dotrzeć szczególnie do tych, którzy o niej nie chcą słyszeć. Z Prezydentem na czele.

{flike}
{vsig}galerie/pikieta_antykomor_18.10.12{/vsig}

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN