kongres 1.03.20141. marca już o 7:30 na ul. Krupniczej rozstawialiśmy nasze plakaty przed wejściem do Audytorium Maximum UJ, gdzie miało miejsce spotkanie I Małopolskiego Kongresu Kobiet. Byliśmy tam, żeby pokazać, jak naprawdę wygląda to, do czego dąży Kongres Kobiet. Pod hasłem „wzmocnienie praw reprodukcyjnych" kryje się bowiem walka o „liberalizację ustawy aborcyjnej", czyli, mówiąc wprost, o mordowanie na życzenie dzieci nienarodzonych. Obok takiego działania nie można przejść obojętnie, dlatego ponad 30 osób poświęcało swój czas i siły w sobotni poranek - by świadczyć o prawdzie.

kongres 1.03.20141. marca już o 7:30 na ul. Krupniczej rozstawialiśmy nasze plakaty przed wejściem do Audytorium Maximum UJ, gdzie miało miejsce spotkanie I Małopolskiego Kongresu Kobiet. Byliśmy tam, żeby pokazać, jak naprawdę wygląda to, do czego dąży Kongres Kobiet. Pod hasłem „wzmocnienie praw reprodukcyjnych” kryje się bowiem walka o „liberalizację ustawy aborcyjnej”, czyli, mówiąc wprost, o mordowanie na życzenie dzieci nienarodzonych. Obok takiego działania nie można przejść obojętnie, dlatego ponad 30 osób poświęcało swój czas i siły w sobotni poranek – by świadczyć o prawdzie.

Jedna z organizatorek Małopolskiego Kongresu, pani Małgorzata Jantos, wszystkiemu zaprzecza. Według niej Kongres nie porusza „spraw feminizmu”, „gender” i nie jest związany z żadną ideologią (1). Można by stąd wnioskować, że Małopolski Kongres Kobiet nie ma nic wspólnego z Kongresem Kobiet. A jednak „matronat” obejmuje właśnie kongres ogólnopolski. Na stronie krakowskiego wydarzenia znajdujemy odnośnik do postulatów Kongresu Kobiet, a główną sesję miała prowadzić pani Dorota Warakomska, prezes Stowarzyszenia (nieobecna z powodu choroby; jej wystąpienie odbyło się w formie telekonferencji). Wśród gości specjalnych nie mogło też zabraknąć pani Senyszyn, a na stanowiskach ustawionych dla uczestników do zakupu – „Dużej książki o aborcji”, „Wielkiej księgi siusiaków”, itp.

Wiele kobiet, które brały udział w Kongresie nie wiedziało, że dąży on do legalizacji aborcji na życzenie – tak wynikało z naszych rozmów z uczestniczkami. Z moich obserwacji wynika, że organizatorzy kryją się ze swoimi prawdziwymi zamiarami, próbując stworzyć przyjazną atmosferę i poparcie jak największej liczby kobiet. Gdyby bowiem wyszło na jaw, o co walczą – najpewniej straciłyby głosy wielu pań, które dobrze wiedzą, że mordowanie nienarodzonych to zbrodnia. Zapewne dlatego tak niewygodna dla organizatorów była nasza obecność. Tym bardziej dobrze, że tam byliśmy, pokazując cel ich dążeń – legalizację mordowania dzieci na każde życzenie kobiety (2).

{flike}

(1) http://www.radiokrakow.pl/www/index.nsf/ID/ORAK-9GSHN6

(2) http://natemat.pl/31509,ewa-wanat-zacznijmy-rozmawiac-o-liberalizacji-ustawy-antyaborcyjnej

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN