Była komora Sarco (trumna na kółkach, o której już pisaliśmy), teraz przyszedł czas na nowe dzieło. Kairos (z gr. właściwy, krytyczny moment na podjęcie akcji) to… obroża samobójcza. Zbudowana z dwóch balonów umieszczonych wewnątrz membrany otaczającej szyję, które naciskają na tętnice. W początkowej fazie powoduje utratę przytomności, by zakończyć spektakularnym finałem – śmiercią. Jak sam Nitschke opisuje: „Działa jak poduszka powietrzna w aucie – naciskasz przycisk, bum! Tracisz przytomność i umierasz”.
Politycy, którzy gloryfikują eutanazję jako „godne odejście człowieka na jego własnych zasadach”, nagle milczą. Nikt nie podejmuje tematu. Co nie zmienia faktu, że Doktor Śmierć chce zaprezentować swój produkt szerokiej publiczności na sześć dni przed kolejnym procedowaniem ustawy o zalegalizowaniu eutanazji na Wyspach. Przypadek? Nie sądzę.
Jeśli ustawa wejdzie w życie, szalone projekty Philipa mogą stać się legalne. A publiczna prezentacja jest darmową reklamą na szeroką skalę. Eksperci z dziedziny prawa już alarmują – państwo przyklaskuje pomysłowi, że pacjent sam sobie „zaaplikuje śmierć”. Piłat kolejny raz umyje swe ręce od makabrycznej zbrodni. Bo to nie jest ani wybór, ani autonomia. To rozkwit przemysłu eutanazji na masową skalę, który produkuje coraz to wymyślniejsze sposoby na pozbycie się niewygodnych ludzi.
Sir John Hayes oraz organizacja Right To Life UK wezwali minister spraw wewnętrznych, Shabanę Mahmood, do wydania zakazu wpuszczenia Doktora Śmierć do kraju. Wyspy dopiero co otworzyły pierwszy w kraju nowoczesny kombinat śmierci, w którym będą zabijanie dzieci nienarodzone. Kilka dni później chce partycypować w promocji narzędzi do samobójstwa tych żyjących. Czy można wciąż udawać, że kraj ten nie pędzi ku eliminacji ludzi na każdym poziomie ich życia i rozwoju? Czy nie jest to jawne ludobójstwo za przyzwoleniem rządzących?
Wielka Brytania pokazuje właśnie światu swoje poddaństwo i uległość wobec szatańskiego planu unicestwienia świętości życia. Na naszych oczach rezygnuje z zasady, że życie ludzkie, nawet to słabe, chore, nieudolne, czy u kresu życia, nadal zasługuje na szacunek i ochronę. Bo nie ma godnej śmierci przez eutanazję. Jest tylko śmierć, poprzez pozbycie się kolejnego niepotrzebnego człowieka, który został przez innych odarty z godności i fundamentalnego prawa do życia.
Źródło: https://www.dailymail.com/…