Każdy ma prawo do życia – pikieta w Łodzi

katarasinska lodzW piątek, 7. grudnia, w godz. 17:00 - 18:00 odbyła się w Łodzi przed biurem posła Stefana Niesiołowskiego przy ul. Piotrkowskiej pikieta grupy łódzkiej Fundacji Pro - Prawo do Życia. Celem pikiety było przypomnienie społeczeństwu o problemie aborcji, a także skierowanie do posła Niesiołowskiego pytania: "Czy kompromis aborcyjny, pozwalający zabijać chorych ludzi, jest czymś dobrym?".

katarasinska lodzW piątek, 7. grudnia, w godz. 17:00 – 18:00 odbyła się w Łodzi przed biurem posła Stefana Niesiołowskiego przy ul. Piotrkowskiej pikieta grupy łódzkiej Fundacji Pro – Prawo do Życia. Celem pikiety było przypomnienie społeczeństwu o problemie aborcji, a także skierowanie do posła Niesiołowskiego pytania: “Czy kompromis aborcyjny, pozwalający zabijać chorych ludzi, jest czymś dobrym?”.

Pan poseł głosował w październiku przeciw obronie chorych, nienarodzonych dzieci, a także pisał na swojej stronie przemyślenia wychwalające tzw. kompromis aborcyjny, a zarzucające przeciwnikom kompromisu złą wolę. Pikieta przebiegła spokojnie. Było nas mało, ale były osoby, które nie mogły być z nami i w tym samym czasie modliły się w intencji życia ludzi nienarodzonych. Większość ludzi tylko oglądała plakat, pojedyncze osoby rozmawiały. Dla niektórych istotniejsze okazały się metody dokonywania aborcji, niż sam fakt zabicia małego człowieka. Zarzucano mi nieznajomość metod przerywania ciąży. Szczerze mówiąc, jak dla mnie metoda nie ma znaczenia, jest mi obojętne, czy ktoś uderzy mnie tasakiem, czy poda zabójczą dawkę leków usypiających. Innym zagrożonym zabójstwem też jest to chyba obojętne. Każdy chce żyć.

{flike}

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN