Rozmawiałam z kilkorgiem z nich. Ostatnie dni powinny napawać ich radością, w końcu uznano ich człowieczeństwo. Zamiast tego doprowadziły ich do płaczu, smutku i cierpienia psychicznego. Niejednokrotnie nawet autorytety lansowane przez Kościół, które przedtem zasłaniały się wiarą, dziś opowiedziały się przeciw ich życiu.
„Najprościej mówiąc czuję się jakbym była ja i inni niepełnosprawni jakimś śmieciem, wypadkiem przy pracy w budowaniu idealnego społeczeństwa bez żadnych dysfunkcji. Czuję jakbyśmy nie byli ludźmi w oczach tych osób tylko jakimś bezpłciowym bezimiennym podmiotem o którego losie można zadecydować jednym krótkim zdaniem „chcę aborcję”. Jak czyjaś rzecz, zabawka a nie człowiek. Najbardziej boli gdy poparcie dla aborcji słyszy się od osób które osobiście znają osoby niepełnosprawne i widzą że na co dzień sobie radzą. Nie rozumiem w czym ja jestem gorsza Karolina? No w czym?…” – napisała mi Zosia Obarska, jedna z niepełnosprawnych kobiet, która musiała się zmierzyć z linczem osób z „błyskawicami”. Zosia mimo rozszczepu kręgosłupa, czyli wady kwalifikującej przed narodzeniem do aborcji, prowadzi życie bardziej aktywne, niż ma wielu z nas.
„W moim życzeniowym świecie nikt nikogo nie zmusza do heroizmu„, „Czuję złość i bezradność wobec wyroku Trybunału Konstytucyjnego„, pisała Natalia Białobrzeska z „Drużyny B”, niegdyś krytykująca banery antyaborcyjne na katolickim portalu Aleteia. Dziś lansowana przez katolickie portale Natalia jawnie wspiera prawo do zabijania niepełnosprawnych przed narodzeniem. Popiera również zdanie Joli Szymańskiej, niegdyś „Hipsterkatoliczki”, dziś osoby antykatolickiej. Białobrzeska ma w swoim myśleniu zresztą głośnych sojuszników. „Jestem wierząca i praktykująca. To nie jest fanaberia.. TO SĄ SKRAJNE PRZYPADKI, które powinny być traktowane WYJĄTKOWO jak dotychczas!” – pisze Ewa Chodakowska, znana influencerka.
Ani Natalia Białobrzeska, ani Ewa Chodakowska zapewne nie przeproszą Zosi. Nie przeproszą Ignacego z porażeniem mózgowym, który napisał mi po ogłoszeniu wyroku „Wiesz, że… Takie dzieci jak ja nie będą zabijane?” Zamiast tego ich wyznawcy po raz kolejny wyzwą obrońców życia od sadystów, którzy chcą, by „rodziły się potworki, bękarty, kaleki”. By rodzili się ludzie, na których musimy łożyć.
Tak. ONI wyzwą NAS od sadystów.