Film opisuje manipulacje bezpośrednio prowadzące do wydania w 1973 roku przez Sąd Najwyższy USA wyroku w sprawie Roe v. Wade, w wyniku którego aborcja w Stanach Zjednoczonych stała się legalna. Krok po kroku widzimy jak zwolennicy aborcji przygotowują plan, którego etapami ma być: wmówienie kobietom, że aborcja to objaw ich wolności i wykorzystanie tego podczas demonstracji, następnie przekazywanie mediom wymyślonych na poczekaniu statystyk jakoby w USA ogromna ilość kobiet dokonywała nielegalnych aborcji,a spośród nich spora część umierała, wreszcie stworzenie sieci placówek w których zabija się nienarodzonych a także wykorzystanie do „pomocy” w nielegalnych aborcjach pastorów i rabinów, którzy znali miejsca, w których dokonywano nielegalnych aborcji. Wreszcie zwieńczeniem tej kampanii miało być znalezienie mało rozgarniętej kobiety w ciąży i wykorzystanie jej do batalii sądowej mającej uchwalić w USA aborcję na życzenie.
Szczytny cel, który przyświecał twórcom przysłonił im jednak pewne niedostatki scenariusza, gdyż film w dużej mierze skonstruowany jest w konwencji rozmowy, co przy prawie 2-godzinnym seansie może nastręczać dzisiejszemu widzowi pewne trudności w odbiorze. Chociaż więc scenariusz nie dawał pola do stworzenia wyśmienitych kreacji aktorskich, to jednak należy stwierdzić, że gra aktorska zasługuje na uznanie.
Największą zaletą „Wyroku na niewinnych” jest jego ponadczasowe przesłanie. Łatwo bowiem możemy wywnioskować, że również dziś media są narzędziem manipulacji. Warto więc go obejrzeć nie tylko po to, by poznać historię legalizacji aborcji w USA ale po to, by poznać mechanizmy, którymi zwolennicy aborcji do dziś się posługują.
Polecamy również autobiografię doktora Bernarda Nathansona: „Ręka Boga. Od śmierci do życia – podróż zwolennika aborcji, który zmienił zdanie.”
Dziękujemy Rafael Film za udostępnienie filmu.
