Szukaj
Close this search box.

Eugenika dzieciątek w Szpitalu im. Dzieciątka Jezus

time to stopPodczas czwartkowego czuwania przed Szpitalem Dzieciątka Jezus modliliśmy się szczególnie za profesora Wielgosia. Jak profesor sam przyznał, zabijanie dzieci przed narodzeniem nie jest niczym przyjemnym. Być może dzięki naszej modlitwie i wytrwałej obecności przed szpitalem profesor zapyta sam siebie, dlaczego dokonywanie aborcji wzbudza u niego nieprzyjemne uczucia. My znamy odpowiedź na to pytanie: aborcja jest tak potworna, ponieważ w okrutny i barbarzyński sposób odbiera się życie całkowicie bezbronnemu człowiekowi. Dziecku, które nie może się w żaden sposób obronić, nie może wołać o pomoc ani uciekać.

time to stopPodczas czwartkowego czuwania przed Szpitalem Dzieciątka Jezus modliliśmy się szczególnie za profesora Wielgosia. Jak profesor sam przyznał, zabijanie dzieci przed narodzeniem nie jest niczym przyjemnym. Być może dzięki naszej modlitwie i wytrwałej obecności przed szpitalem profesor zapyta sam siebie, dlaczego dokonywanie aborcji wzbudza u niego nieprzyjemne uczucia. My znamy odpowiedź na to pytanie: aborcja jest tak potworna, ponieważ w okrutny i barbarzyński sposób odbiera się życie całkowicie bezbronnemu człowiekowi. Dziecku, które nie może się w żaden sposób obronić, nie może wołać o pomoc ani uciekać.

Wyjątkowo okrutne jest odbieranie życia dzieciom chorym na zespół Downa, które winno się otoczyć opieką, a nie uśmiercać. Zabijanie chorych to powrót do eugeniki, czyli zabijania chorych, niepełnosprawnych i tych, których uważa się za obciążenie dla społeczeństwa.

Diagnostyka prenatalna ciągle się rozwija i dzięki niej dowiadujemy się wciąż więcej o rozwoju dzieci przed narodzeniem. Niestety, te same badania, jak na przykład USG, mogą posłużyć do tego by u dziecka w okresie prenatalnym zdiagnozować schorzenie, a następnie je leczyć, a przynajmniej otoczyć najlepszą możliwą opieką, lub do tego, by dziecko to skazać na śmierć, ze względu na podejrzenie choroby. Lekarzom zdarzają się pomyłki w diagnozie nawet gdy badają człowieka, którego widzą przed sobą, mogą dotknąć, a coż dopiero z dzieckiem ukrytym w łonie matki i obserwowanym przy pomocy urządzenia?

Profesor Wielgoś i niektórzy inni lekarze uważają też, że zespół Downa jest „ciężkim i nieodwracalnym” uszkodzeniem płodu, kwalifikującym do zabicia chorego dziecka. Czy któryś z tych lekarzy byłby gotów powiedzieć dorosłej osobie z zespołem Downa, że kwalifikuje się do uśmiercenia? Czy gdyby słowa: „twoja choroba jest wystarczającą przesłanką, by cię zabić”, padły wobec dorosłej osoby, nie wzbudziłyby w nas oburzenia? Czemu więc skazywanie na śmierć dzieci w prenatalnym okresie rozwoju nie wywołuje takiego protestu?

Jedyne co odróżnia dziecko przed narodzeniem od dorosłego to poziom rozwoju. My wszyscy, którzy się narodziliśmy, chociażby ja sama, pisząca ten tekst, przechodziliśmy te same fazy rozwoju prenatalnego, czyli: zygoty, zarodka, embrionu, płodu, zaś po narodzinach czekają nas lub oczekiwały fazy: noworodka, niemowlęcia, dziecka, nastolatka, osoby dorosłej, starca. Skoro wszyscy, którzy się już narodzili, dzielą tę samą ścieżkę rozwoju prenatalnego, z tymi którzy dopiero mają się narodzić, nie możemy domagać się zabijania ludzi w fazie, przez którą nam samym udało się przejść i zakończyć bezpiecznymi narodzinami.

Można też zadać pytanie, skoro dzieci przed narodzeniem zabijamy ze względu na podejrzenie choroby, z jakiego w takim razie powodu ratujemy i otaczamy opieką wcześniaki? Jaka jest różnica między 24 tygodniowym dzieckiem podejrzewanym o chorobę i abortowanym, a dzieckiem narodzonym przedwcześnie w 24 tygodniu rozwoju i z poświęceniem ratowanym? Jedyną różnicą, ale stanowiącą o jego życiu lub śmierci, jest w tym przypadku chęć rodziców do przyjęcia dziecka i otoczenia go opieką, lub do pozbycia się go jak zbędnego balastu, utrudnienia, wyzwania. Jednak skoro pozwalamy, by o życiu lub śmierci dziecka decydowała wola rodziców, którzy chcą lub nie, przyjąć dziecko podejrzewane o chorobę lub wadę rozwojową, dlaczego napełnia nas oburzeniem myśl o rodzicach zabijających swe już narodzone dzieci?

Dzisiaj dotarła do nas wiadomość, że profesor Wielgoś został wybrany prezesem PTG. Myślę, że wybór na prezesa Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego człowieka, który bez ogródek przyznaje się, że w jego klinice zabija się dzieci w łonach matek, jest negatywnym sygnałem dla całych rzesz lekarzy ginekologów i położników w Polsce. Pozwala im bowiem sądzić, że uśmiercając jednego pacjenta, czyli dziecko, dbają jednocześnie o jego matkę, co nigdy nie było, ani nie będzie prawdą.

{flike}

...

Więcej interesujących treści

lgbt w gdańsku

List otwarty do Marszałka Sejmu Szymona Hołowni

Kierownik Centrali Doradczej Urzędu do Spraw Rasowo-Politycznych NSDAP dr Erhardt Wetzel, w swoich wytycznych dotyczących Polski i Polaków z 25 listopada 1939 roku pisał: „Wszystkie

Wesprzyj naszą działalność:

. PLN