6W niedzielę 26 stycznia 2014 r., w mroźne przedpołudnie o godzinie 10.15 zebraliśmy się przy Katedrze św. Mikołaja w Elblągu, a to co nas wyróżniało to żółte koszulki Fundacji PRO – Prawo do życia oraz przekonanie, że stajemy w słusznej sprawie – obrona dzieci nienarodzonych!

6W niedzielę 26 stycznia 2014 r., w mroźne przedpołudnie o godzinie 10.15 zebraliśmy się przy Katedrze św. Mikołaja w Elblągu, a to co nas wyróżniało to żółte koszulki Fundacji PRO – Prawo do życia oraz przekonanie, że stajemy w słusznej sprawie – obrona dzieci nienarodzonych!

Co roku w polskich szpitalach, w świetle obecnego prawa giną dzieci nienarodzone tylko dlatego, że lekarze zdiagnozowali u nich nieuleczalną chorobę, m.in. zespół Downa. Wystarczy podejrzenie choroby by życie ludzkie przybrało bezosobową formę (płód) i zostało skazane na śmierć. Mija 20 lat od wprowadzenia ustawy „O planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży”, a nasze prawo nie chce bronić życia poczętego lepiej, pełniej, natomiast większa cześć posłów usilnie broni kompromisu, który zezwala na zabijanie w świetle prawa.

Pikieta rozpoczęła się punktualnie o 10.30 i było nas wszystkich 17 osób, wraz z nami pikietował radny z Elbląga, który jak my okazał się pro – life.

Tak pikietę relacjonuje jedna z uczestniczek, Katarzyna „(…) Rozdawaliśmy ulotki, a zainteresowane osoby odsyłaliśmy w stronę baneru, by mogli go lepiej zobaczyć. Niektórzy mieszkańcy przystawali, pytali o więcej – o co chodzi z tą pikietą, kim właściwie jesteśmy. Rozmawialiśmy też o samej aborcji i o prawie, o którym mówiliśmy. Wszystko pokojowo i sympatycznie. Wiem, że z drugiej strony kościoła były różne raakcje, ale to nieliczni, których oburzał baner ze zdjęciem pani Gelert i to, że odzieramy jej wizerunek z godności. Ogólnie myślę, że akcja się udała! Jestem dumna z naszej elbląskiej grupy, że jest zgrana i sumienna. Czekamy na kolejne akcje, bo jak widać po mediach – nasza akcja została zauważona i już słychać jest o niej!”

Tak jak wspomniała Kasia już w niedziele na portalu internetowym po rzekomej interwencji czytelnika, i napisanym artykule, rozgorzała dyskusja na temat pikiety. Jedno z pytań dotyczyło słuszności wyboru miejsca i terminu pikiety.

Odpowiadając na to musimy wrócić do kursu pro – life, który organizowała Fundacja PRO – Prawo do życia 21 grudnia 2013 r., w Elblągu. Mimo iż przyszło na niego niewiele osób, to wszyscy bardzo zainteresowali się tematem obrony życia poczętego i na samą pikietę przyprowadzili kolejne osoby pro – life. Podobne zgromadzenia odbywają się w całej Polsce i są odpowiedzią na głosowanie posłów w 2013 roku w sprawie projektu zmiany obecnej ustawy, (tu można podejrzeć jak głosowali posłowie – http://orka.sejm.gov.pl/Glos7.nsf/nazwa/50_21/$file/glos_50_21.pdf).

Co do wyboru czasu i miejsca to uwarunkowany był on ograniczonymi możliwościami wolontariuszy Fundacji Pro Prawo do życia – studenci, ludzie pracujący, często do późna. Dlatego niedziela była najodpowiedniejsza dla wszystkich. Z tego co się orientuje to do Katedry uczęszcza sporo chrześcijan, a jedno z przekazań Bożych (credo chrześcijan), konkretnie V, to „Nie zabijaj”. Wiec zarówno miejsce i czas bardzo wpisywały się w nasza pikietę, ponieważ mówiliśmy by nie godzić się na prawo, które dopuszcza zabijanie.

Dlaczego posłanka Elżbieta Gelert? W końcu za odrzuceniem projektu ustawy, która miała zakazać aborcji dzieci poczętych z nieuleczalną chorobą głosowała nie tylko ona, ale również inni posłowie PO, PSL i Twojego Ruchu z Elbląga. Dlatego że uzyskała ona największą ilość głosów w tym mieście, a ponadto wszyscy byliśmy zdania, że kto jak kto, ale dyrektor szpitala nie powinien popierać ustawy, która dopuszcza zabijanie dzieci nienarodzonych, tylko dlatego, że są chore. Służba zdrowia, jest po to by leczyć swoich pacjentów, a nie zabijać.

A tak wypowiada się w temacie pikiety zziębnięty uczestnik Arek „Pikietę uważam za bardzo udaną. Pokazaliśmy prawdę o aborcji, która spotkała się w większości z ciepłym przyjęciem.” Niestety innego zdania były lokalne media, które oszkalowały nas kłamliwymi artykułami. Prawda boli. Mam nadzieję, że następne pikiety dotrą z przekazem do większości Elblążan i dzięki nim uratujemy wiele dzieciaków!”

Do zobaczenia na kolejnej pikiecie!
{vsig}komorki/Elblag{/vsig}
{flike} 

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN