szamatowiczOd kilku dni media rozpisują się z oburzeniem o matce, która przechowywała ciała martwych noworodków w zamrażarce. Oburzenie jest jak najbardziej zrozumiałe.

W tym samym czasie dziennikarze zajmują się również sprawą zapłodnienia in vitro.

szamatowiczOd kilku dni media rozpisują się z oburzeniem o matce, która przechowywała ciała martwych noworodków w zamrażarce. Oburzenie jest jak najbardziej zrozumiałe.

W tym samym czasie dziennikarze zajmują się również sprawą zapłodnienia in vitro. Integralną częścią tej procedury jest zamrażanie „nadliczbowych” zarodków ludzkich i przechowywanie ich w ciekłym azocie, w temperaturze – 190C. W Polsce zamrożonych istnień ludzkich jest co najmniej kilkadziesiąt tysięcy. Macherzy od in vitro co roku zamrażają kolejne tysiące. Nieliczne z zamrożonych dzieci mają szanse się urodzić. Większość w zamrażarkach umiera. W tym przypadku media niechętnie donoszą o zamrożonych ludziach, a jeśli już to robią, piszą o tym jako o dobrodziejstwie.

Czyżby zamrażanie martwych ludzi było czymś gorszym od zamrażania żywych? A może chodzi o to, że zamrożenie trzech noworodków to zbrodnia, a zamrażanie tysięcy to biznes, na którym można, dzięki życzliwości Premiera i Ministra Zdrowia, zarobić setki milionów złotych?

{flike}

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN