nuna1W niedzielę 23 czerwca kolejna zbiórka podpisów odbyła się w parafii Nuna, niedaleko Nasielska. Organizatorami zbiórki byli Angelika i Grzegorz Zawartko, którzy od jakiegoś czasu mieli okazję śledzić informacje na temat inicjatywy ustawodawczej na stronie Fundacji Pro. - Postanowiliśmy zorganizować zbiórkę w naszej parafii – mówią Grzesiek i Angelika, którzy są rodzicami trójki dzieci, 5-letniej Zuzi, prawie czteromiesięcznego Gabrysia i Marysi, którą niestety stracili jeszcze w czasie ciąży. - Nasza parafia nie jest duża, ale uważamy, że mimo to warto było przeprowadzić zbiórkę podpisów.

W zachęcaniu do podpisywania się pod projektem ustawy zakazującym zabijania chorych i podejrzewanych o chorobę dzieci pomagała im najstarsza córka, Zuzia. - Nasza córka wie, że są ludzie, którzy zabijają malutkie dzieci, i że chcemy ich powstrzymać.

nuna1W niedzielę 23 czerwca kolejna zbiórka podpisów odbyła się w parafii Nuna, niedaleko Nasielska. Organizatorami zbiórki byli Angelika i Grzegorz Zawartko, którzy od jakiegoś czasu mieli okazję śledzić informacje na temat inicjatywy ustawodawczej na stronie Fundacji Pro. – Postanowiliśmy zorganizować zbiórkę w naszej parafii – mówią Grzesiek i Angelika, którzy są rodzicami trójki dzieci, 5-letniej Zuzi, prawie czteromiesięcznego Gabrysia i Marysi, którą niestety stracili jeszcze w czasie ciąży. – Nasza parafia nie jest duża, ale uważamy, że mimo to warto było przeprowadzić zbiórkę podpisów.

W zachęcaniu do podpisywania się pod projektem ustawy zakazującym zabijania chorych i podejrzewanych o chorobę dzieci pomagała im najstarsza córka, Zuzia. – Nasza córka wie, że są ludzie, którzy zabijają malutkie dzieci, i że chcemy ich powstrzymać. Przyłączenie się do zbiórki jest okazją, by to zrobić. Wśród pomagających znalazł się także wujek Zuzi, Andrij i ksiądznuna2 Jerzy, który zaprosił parafian do składania podpisów.

Zuzia miała już także okazję zetknąć się z fundacyjnymi plakatami przedstawiającymi zamordowane w procedurze aborcji dzieci. Według rodziców dla córki jest oczywiste, że tak małym dzieciom, szczególnie chorym, trzeba pomagać i je leczyć, nie zabijać. Podobnie oczywiste było, że w brzuchu mamy rosła najpierw siostra, która niestety zmarła, a potem brat. – Zuzia widziała dzidziusia na zdjęciu, widziała, że to malutkie dziecko, a nie jakiś „zlepek komórek”. Podobnie wiedziała też, że w brzuchu mamy rośnie jej rodzeństwo – mówią Zawartkowie.

Podpisy zbierane były także w Świerkowie, gdzie jednoosobową ekipą zbierającą była pani Grażyna. – Wszyscy, których poprosiłam o podpis pod projektem ustawy zgodzili się i podpisali. Nikt nie odmówił – chwali swych sąsiadów pani Grażyna. Najbardziej wzruszający był według niej podpis mamy piątki dzieci. – Dopisanie na karcie, że jest mamą piątki dzieci, to była swoista deklaracja za życiem.

nuna3Jak widać, zbliżający się termin złożenia podpisów w sejmie mobilizuje kolejne osoby do zaangażowania się w zbiórkę. Do siedziby naszej Fundacji spływają codziennie kolejne karty z podpisami. Jeśli zbierałeś podpisy, lub nadal je zbierasz, nie zapomnij i wyślij je do nas jak najszybciej. Czekamy!

{flike} 

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN