Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji NASZ BOCIAN stało się głośne w mediach za sprawą lobbingu na rzecz in vitro. Po otrzymaniu funduszy na kontrolę nad publicznymi i niepublicznymi ośrodkami in vitro wzrosło również zainteresowanie związkami tej organizacji z biznesem.

Pod koniec marca 2014 r. Stowarzyszenie Nasz Bocian poinformowało na swojej stronie internetowej, że otrzymało grant na prowadzenie projektu audytu ośrodków leczenia niepłodności finansowanego ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego, którego realizatorem jest Fundacja im. Stefana Batorego w partnerstwie z Polską Fundacją Dzieci i Młodzieży. W związku z rozpoczęciem projektu od 1 kwietnia 2014 r. organizacja zadeklarowała „całkowitą niezależność od publicznych i niepublicznych ośrodków leczenia niepłodności, firm farmaceutycznych, partii politycznych oraz instytucji państwowych i samorządowych”. Podała również, że „zarząd Stowarzyszenia NASZ BOCIAN nie pozostaje w konflikcie interesów z żadną z placówek leczenia niepłodności, firm farmaceutycznych bądź dowolną instytucją lub podmiotem (…)”.

 

Działalność PR na rzecz ośrodka leczenia niepłodności

Równocześnie ujawniła, że „Zarządowi znane są afiliacje dwóch członkiń Komisji Rewizyjnej”, jedna osoba posiada „własność centrum wspierania płodności, które nie wykonuje procedur in vitro”, a druga prowadzi prywatną działalność z zakresu PR na rzecz wielu podmiotów, z których jeden jest ośrodkiem leczenia niepłodności”.

Stowarzyszenie rozwiązało ten potencjalny problem oświadczeniem, iż „polityka wewnętrzna Stowarzyszenia oraz jego misja formułowane są wyłącznie przez trzyosobowy Zarząd i Walne Zgromadzenie Członków”, a więc – jak wytłumaczyło – nie jest prowadzona przez wyżej wymienione osoby. Wygląda na to, że to wyjaśnienie miałoby rozwiać powstałe wątpliwości, zapewnić „całkowitą niezależność” i wyeliminować każdy rodzaj „konfliktu interesów”.

 

240 tys. zł.

Opisane powyżej publiczne oświadczenia mają swoje odzwierciedlenie w zasadach współpracy z biznesem, przyjętymi w związku z audytem ośrodków in vitro. W związku z prowadzeniem tego 17-miesięcznego projektu, Stowarzyszenie Nasz Bocian otrzymało ponad 60 tys. euro (ponad 240 tys. zł.) z Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EEA: European Economic Area), tzw. Funduszy Norweskich, których operatorem jest Fundacja im. Stefana Batorego i Polska Fundacja Dzieci i Młodzieży. Warto dodać, że z Funduszy Norweskich wspierana w Polsce była m.in. Feminoteka czy Parada Równości. Oprócz tego, Stowarzyszenie Nasz Bocian znane jest ze współpracy z Federacją na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny oraz jej nieformalną grupą Ponton.

 

Współpraca z firmami i biznesami in vitro

Jak wyglądała współpraca z firmami farmaceutycznymi i ośrodkami in vitro przed rozpoczęciem audytu, czyli przed rokiem 2014?

Niestety takich informacji nie udało się uzyskać bezpośrednio w Stowarzyszeniu. Odpowiedź na email z prośbą o podanie listy podmiotów będących w przeszłości sponsorami stowarzyszenia, takimi jak firmy farmaceutyczne i kliniki in vitro, nie przyszła. Organizacja napisała za to, że „do dnia 01 czerwca 2014 przyjmowaliśmy darowizny od osób prawnych, w tym od ośrodków leczenia niepłodności i firm farmaceutycznych, lecz żaden z tych wpływów nie miał charakteru sponsorskiego”.

Pewien obraz tej współpracy zapewnia nam jednak korespondencja z dziennikarzem tygodnika „Nie”, którą Stowarzyszenie Nasz Bocian opublikowało na swojej stronie internetowej w maju 2014 r. Mateusz Cieślak z „NIE” pytał w niej m.in. o udział we władzach stowarzyszenia Marty van der Tolen, która jest zarazem właścicielką firmy FertiMedica (klinika nie wykonuje samego in vitro, ale robi stymulacje do IVF, a potem oddaje pary po stymulacjach do klinik w Białymstoku, z którymi współpracuje).

Z korespondencji tej dowiadujemy się, że „od początku roku 2014 Stowarzyszenie NASZ BOCIAN nie otrzymało dotacji, darowizn, wsparcia finansowego lub jakichkolwiek wpływów finansowych od żadnej firmy, w tym firm zajmujących się leczeniem niepłodności”.

Jednak w roku 2013 otrzymało darowiznę na cele statutowe od jednej placówki leczenia niepłodności w wysokości 700 zł oraz drugą od firmy niezwiązanej z leczeniem niepłodności (3 tys. zł). Ośrodki in vitro wsparły stowarzyszenie również w ramach sponsorowania publikacji kalendarza z logotypami firm (darowizny od 750 zł do 3 tys. zł).

Co ciekawe, odpowiadając na pytania dziennikarza, organizacja mogła obnażyć mechanizm finansowego wspierania organizacji pozarządowych przez sektor biznesu. Jak wyjaśniło stowarzyszenie, otrzymanie jednorazowej darowizny przekraczającej 15 tys. zł lub otrzymanie darowizn, których suma w danym roku od jednego darczyńcy przekracza 35 tys. zł, nakłada obowiązek podania tej informacji do wiadomości publicznej. Kilkakrotne przekazywanie mniejszych sum pieniężnych może być więc zarówno w interesie organizacji, jak i firmy, gdyż zapewnia utrzymanie tego faktu w tajemnicy w zgodzie z prawem.

 

Spotkania z biznesem różnego typu
O tym, że dla sektora biznesu współpraca z organizacjami pacjenckimi się liczy, może świadczyć opis spotkań Stowarzyszenia Nasz Bocian z rocznego sprawozdania merytorycznego z działalności organizacji pożytku publicznego. W roku 2013 r. odbyło się spotkanie z przedstawicielem firmy Holbex w sprawie wsparcia darowizną, jak również dwa spotkania z „Establo Pharma, Profertil”. W tym samym roku doszło do spotkań z przedstawicielami biznesu in vitro, z doktor Małgorzatą Ziębą z Zięba Clinic z Katowic i doktorem Sobkiewiczem z Polskiego Związku Klinik Leczenia Niepłodności. Warto również dodać, że kontakt ze Stowarzyszeniem nawiązał Dominik Sypnicki z firmy Waterland Private Equity Investments, w sprawie planów otworzenia nowych ośrodków leczenia niepłodności w Polsce.
Granty od Merck Sorono, MSD…

Z informacji pochodzących od firm farmaceutycznych dodatkowo wynika, że Stowarzyszenie wsparła niemiecka Merck Serono. Warto wyjaśnić, że firma Serono przed przejęciem przez Merck była światowym liderem na rynku środków hormonalnych, uzyskując jedną trzecią przychodów związanych z procedurą in vitro.

Kilka lat temu akcję „TATA. Najważniejsze słowo dla mężczyzny”, prowadzoną przez Stowarzyszenie Nasz Bocian, „której celem było przełamanie stereotypu postrzegania niepłodności jako problemu wyłącznie kobiecego”, wsparła również firma farmaceutyczna MSD.

Firmy Merck i MSD prowadziły testowanie środków hormonalnych w polskich klinikach in vitro, np. warszawskiej klinice nOvum (znanej ze „sprawy prof. Chazana”), z którą współpracowało Stowarzyszenie Nasz Bocian.

Jak pokazują powyższe informacje, zanim doszło do przyznania grantu na audyt placówek in vitro, Stowarzyszenie rozwinęło współpracę z właścicielami klinik in vitro i ich pracownikami, a także współpracowało z różnego typu biznesami i firmami farmaceutycznymi.

Jaką politykę współpracy z biznesem przyjmie Stowarzyszenie po zakończeniu audytu placówek i jaki ich obraz pokaże? Aby się o tym dowiedzieć pozostaje nam czekać do zakończenia tzw. obywatelskiej kontroli, trwającej do 30 września 2015 r. Biorąc jednak pod uwagę bliskie relacje stowarzyszenia z biznesem, można mieć wątpliwości, czy kontrola może przynieść wnioski inne niż uwiarygodnienie ośrodków in vitro i rozreklamowanie ich działalności.

 

[author] [author_image timthumb=’on’]http://www.legitymizm.org/img_mini/dueholm_mini.jpg[/author_image] [author_info]Natalia Dueholm – publicystka, inicjatorka listu dziennikarek za życiem[/author_info] [/author]

 

Tekt ukazał się w tygodniku „Najwyższy Czas” nr 20 (1304) z dn. 16 maja br.

 

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN