Aborcyjny killing team żeruje na cierpieniu i zdrowiu kobiet

Grupa feministek nie tylko odpowiada za śmierć tysięcy dzieci w łonach matek i zarabia na tym kolosalne pieniądze, ale też naraża kobiety na poważne ryzyko utraty zdrowia.

Za ich pośrednictwem pigułki poronne trafiają do kobiet również w drugim trymestrze ciąży (13-24 tydzień), ale producenci tych środków zaznaczają, że bezpieczne dla kobiety jest zażywanie ich tylko do 9 tygodnia ciąży i nie wolno ich brać później. Natomiast tzw. killing team pisze na swojej stronie:

„Aborcja farmakologiczna również bardzo często jest oceniania jako najgorsza z opcji, szczególnie po 12. tygodniu trwania ciąży – zupełnie niepotrzebnie i wbrew światowym trendom.„

Aborcjonistki doskonale wiedzą o powikłaniach

Co więcej, pośredniczki doskonale wiedzą, jakim zagrożeniem dla kobiet są pigułki poronne. Wynotowaliśmy kilka wpisów z forum aborcyjnego, które część z nich administruje:

„Zaczęło się krwawienie i silny ból. Ledwo doszłam do łazienki, było mi strasznie słabo. Na sedesie mało nie zemdlałam. Poszła krew i gazy. Leżę teraz na podłodze w łazience bo tu mi jakoś najlepiej. Mam dreszcze, ale to pewnie z osłabienia. (…)”

„Dziewczyny koszmar trwa nadal, po łyżeczkowaniu krwawię już 3 tydzień. Fatalnie się czuję, serce bije jak oszalałe, męczę się przy każdej czynności, wczoraj byłam w szpitalu bo dostałam krwotoku i wyleciało ze mnie coś OGROMNEGO… oczywiście kazali iść do swojego lekarza…niby nic tam nie ma, ale dalej plamię…szok już mam dosyć i jeszcze od tego krwawienia anemię podejrzewają”.

„Koszmar. Ostatnie pół godziny zwijałam się z bólu, nigdy czegoś takiego nie przeżyłam. Pojawiła się krew i skrzepy. Leciało razem z biegunką, ale nie wie do końca co, bo byłam w stanie bliskim omdlenia. Mrowiły mi dłonie i nogi. Dreszcze. Myślałam, że nie wytrzymam, wyłam z bólu.(…)”

Działalność aborcyjna to dla nich intratny biznes. Na każdym zestawie tabletek aborcyjnych grupa pośredniczek zarabia około 300 złotych. Sprowadzają je za ok. 30 zł z Azji, a potem sprzedają z 10-krotnym zyskiem (oficjalnie otrzymują pieniądze w formie darowizny, aby nie można ich było oskarżyć o nielegalny handel).

Handlarze środków poronnych działają w Polsce póki co zupełnie bezkarnie, a policja i inne służby nie reagują na to, że tysiącami zabijane są dzieci przed urodzeniem, a ich matki naraża się na poważne skutki zdrowotne i psychiczne.

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Jaka przyszłość dla Polski? 10 lat temu PiS wydał polskie dzieci na pastwę Molochowi

Bezbronne ofiary, bezkarni oprawcy

Ideologia, która każe krzywdzić głoszących prawdę 

Pięścią w potykacz z akcją „Ocalone” – pikieta w Krakowie

Drastyczne banery antyaborcyjne jednak nie są nieprzyzwoite

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: