Dla myślącego człowieka oczywiste jest, że promowanie haseł „róbta co chceta”, szydzenie z zasad moralnych, plugawy język używany przez ludzi, którzy uważają się za elity, szerzenie pogardy wobec najsłabszych i przeciwników politycznych będzie skutkowało rozwojem chuligaństwa i bandytyzmu.
Przed laty Matka Teresa z Kalkuty ostrzegała nas: „Jeśli matka może zabić swoje dziecko, któż powstrzyma ciebie i mnie, żebyśmy nie pozabijali się nawzajem”.
Władza jednak nie widzi, albo udaje, że nie widzi tego związku. Nie widzi przyczyn, ale widzi rozwiązanie. Rozwiązaniem ma być zakaz krytyki władzy i powszechna inwigilacja.
Można obawiać, że władza podsyca konflikty aby mieć pretekst do zamienienia nas w niewolników.