Kraków: Tak przebiegała nasza pikieta podczas finału WOŚP!

Druga niedziela nowego roku 2020, słoneczne wczesne popołudnie. Serce Krakowa tętni życiem, przechadza się wielu ludzi. Zaplanowany czas naszej pikiety antyaborcyjnej zbiegł się z terminem 28 Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, którego celem jest zbiórka funduszy na zapewnienie najwyższych standardów diagnostycznych i leczniczych w dziecięcej medycynie zabiegowej.

Jesteśmy na Rynku Głównym, aby budzić sumienia i pokazywać trudną prawdę o tym, że w naszym kraju (jak i zresztą na całym świecie) są dzieci, którym odmawia się prawa do życia, a więc i wszystkich innych praw, które są jego pochodnymi, a zatem również prawa do opieki zdrowotnej i korzystania ze zdobyczy współczesnej medycyny.

Wszyscy jesteśmy wrażliwi na los urodzonych już chorych dzieci niezależnie od światopoglądu czy preferencji politycznych. Zdumienie i zażenowanie budzi natomiast fakt, iż dziecko w okresie prenatalnym, które nie jest dość idealne lub zaistniało w dramatycznych okolicznościach nierzadko nie jest uznawane za człowieka i pacjenta, któremu trzeba pomóc.

Wyrazem takiego myślenia były reakcje niektórych przechodniów. Jedna pani stanowczo zapytała „Czy nam nie wstyd, że nie pomagamy tym dzieciom, które już żyją?”. Idąc za jej tokiem myślenia dziecko nienarodzone w jakiś magiczny sposób ożywa dopiero w dniu narodzin… Nie sposób nie przypomnieć tu o tym, że współczesna medycyna pozwala na wykonywanie operacji już w czasie życia płodowego dziecka. Inna osoba tonem nie znoszącym sprzeciwu skonstatowała, że my na pewno nie mamy pojęcia o chorych dzieciach i ogólne ich nie znamy. Próba rzeczowej dyskusji nie powiodła się. Wypowiedź naszej rozmówczyni bynajmniej nie świadczyła o jej trosce o chore dzieci, a jedynie miała służyć zdyskredytowaniu tego, co robimy. Zdarzały się również wulgarne wypowiedzi. Prawda bywa bardzo trudna w odbiorze.

Co jest prawdziwym skandalem?

Jedna osoba studiująca filozofię była otwarta na rzeczową, kulturalną i merytoryczną dyskusję. Pojawiały się również głosy poparcia, dwóch panów wyraziło gotowość złożenia podpisu w obronie dzieci nienarodzonych. Często nasuwa się pytanie – dlaczego tak wielu ludzi, wykazując dużą troskę o urodzone już chore dzieci, jednocześnie popiera prawo do zabijania tych nienarodzonych…?

Upominanie się o prawa najbardziej dyskryminowanych i odrzuconych maluchów bywa nazywane skandalem. A tymczasem prawdziwym skandalem jest sytuacja, w której w majestacie prawa zabija się dzieci uznane za niegodne, aby korzystać z dóbr tego świata, w tym supernowoczesnej aparatury medycznej. Skandalem jest również publicznie propagowanie prawa do arbitralnego decydowania o tym kto zasługuje na życie, a kto nie.

Najwyższe standardy diagnostyczne i lecznicze w dziecięcej medycynie zabiegowej osiągniemy dopiero wówczas, gdy słowo „zabieg” kojarzyć się będzie wyłącznie z czynnościami i procedurami mającymi na celu ratowanie życia wszystkich dzieci, a nie tylko tych chcianych czy już urodzonych. Zrobimy wszystko, aby ta chwila nadeszła.

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Babcia w kajdankach za napis „Przymus jest przestępstwem”, czyli jak wygląda wolność słowa we współczesnej Europie

Karin Struck – kobieta, która odważyła się powiedzieć prawdę

Zamiast pomocy – śmierć na receptę. Tragiczna historia Wendy Duffy

Homozagłada w akcji – bestialstwo, które lewica nazywa „rodziną”

Dlaczego wasza wrażliwość jest wybiórcza?

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: