22 października – cieszymy się z wyroku TK, ale dzieci wciąż są zabijane!

W zeszłym roku wydawało się, że mamy ogromne powody do radości. Dzieciom z podejrzeniem choroby i niepełnosprawności przyznano w końcu prawo do życia! Ich życie przestało być warunkiem, na który zgodzić się musieli rodzice i lekarz

Mogliśmy odetchnąć z ulgą: lekarze przestali przymuszać matki do aborcji wyzwiskami i groźbami „pozostawienia samym sobie”. Na ulicach polskich miast pojawiły się kampanie informujące o możliwości skorzystania z hospicjum perinatalnego.

Wszystko to okupiliśmy ogromną agresją ze strony aborcjonistów. W sieci umieszczano adresy i numery telefonów obrońców życia, atakowano kościoły. Osoby niepełnosprawne, które odważyły się w tych trudnych czasach zabrać głos, słyszały, że ich życie powinno być wyborem ich matek.

Sceptycyzm był słuszny

Mimo że serce radowało się z tej zmiany, rozum nakazywał sceptycyzm. I słusznie, jak się okazało. Na publikację wyroku czekaliśmy aż trzy miesiące! W tym czasie w polskich szpitalach wciąż mordowane były nienarodzone dzieci.

Nie da się także ukryć, że rząd nie poczynił najmniejszych gestów w kierunku rodzin osób z niepełnosprawnościami. Mimo wyraźnych apeli obrońców życia, nie zwolniono rodziców z zasiłkiem pielęgnacyjnym z zakazu świadczenia pracy (pod groźbą zabrania zasiłku). A już w ogóle z niedowierzaniem zapoznawaliśmy się z wypowiedzią Jarosława Kaczyńskiego o tym, że przecież można zabić nielegalnie, za granicą.

Zawiedli także lekarze. Nie chcąc wysyłać kobiet na badania prenatalne, skoro te „i tak nie zabiją” i nie informując często o hospicjach perinatalnych, a także sugerując „furtki” w postaci aborcji z powodu zagrożenia życia i kontakt z organizacjami przestępczymi, takimi jak aborcyjny killing team.

W Polsce wciąż dokonuje się aborcji!

Jednak, co najważniejsze i najstraszniejsze – w Polsce wciąż giną nienarodzone dzieci. I to w liczbie nie ponad tysiąca rocznie, a około 30 tysięcy! Tyle żyć kosztuje bezczynność państwa w kwestii aborcyjnej przestępczości. I to mimo że wielokrotnie podawaliśmy dowody wręcz „na tacy”.

Tak, cieszymy się, że niepełnosprawne dzieci mają prawo do życia.

Czekamy na procedowanie projektu „Stop aborcji”, żeby miały je rzeczywiście, a nie tylko na papierze. Czekamy także dlatego, że ten projekt uratuje także inne dzieci. Nie tylko niepełnosprawne.

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Kat w szpitalu na Brochowie?

20 lat kliniki Bocian, czyli setki tysięcy dzieci zabitych w fazie embrionalnej

Terminator do wynajęcia, czyli o lekarzach kursujących po różnych placówkach

Irlandia zabija już 1 na 6 dzieci

Homoseksualna para pozywa surogatkę

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: