Uchwała ponad prawem. Walczą z nami, bo tak boją się prawdy o aborcji

Władze Białegostoku coraz bardziej nie mogą znieść widoku zdjęć ofiar aborcji na białostockim Rynku i Placu Jana Pawła II. Dlaczego akurat tam? Ponieważ właśnie w tym miejscu od kilku lat regularnie organizowane są pikiety antyaborcyjne połączone z modlitwą o powstrzymanie zabijania dzieci poczętych. Włodarzom miasta przeszkadza obecność drastycznych obrazów, ale samo zjawisko aborcji już nie budzi ich sprzeciwu. Można rzec – klasyka gatunku.