Szaleństwo bez granic, czyli tęczowe zniszczenie cywilizacji w pełnym rozkwicie

To, co dzieje się od paru lat na naszych oczach, nie jest „postępem”, „tolerancją” czy „fundamentalnymi prawami człowieka”. To zorganizowana i brutalnie agresywna ofensywa ideologiczna wymierzona w rodzinę, człowieczeństwo i możliwość przetrwania całych narodów. Tęczowa rewolucja nie chce równości – jest zdeterminowana by przejąć całkowitą dominację nad światem. Jej celem nadrzędnym jest deprawacja przede wszystkim dzieci od najmłodszych lat. Bez granic, bez zakazów – co powoduje, że ten obłęd prowadzi prosto w przepaść.