Implant antykoncepcyjny przemieścił się do tętnicy płucnej

Rebecca Hardy dała sobie wszczepić implant antykoncepcyjny pod skórę na ramieniu w 2018 roku. Od początku czuła, że tam go wcale nie ma, ale personel medyczny poinformował ją, że pewnie jest gdzieś głęboko pod skórą. Gdy po 3 latach minął czas jego użytkowania, lekarz ze zdziwieniem stwierdził, że nie może go znaleźć. Po serii badań, które trwały blisko rok okazało się, że implant przemieścił się do tętnicy płucnej, a jego wyjęcie może wiązać się z rozerwaniem tętnicy. Kobieta musi więc go nosić do końca życia.
List do przyjaciół: Trzaskowski wywiesi flagi LGBT w każdej dzielnicy

Miasto Warszawa, zarządzane przez antypolską koalicję Trzaskowskiego i Tuska, rozpoczęło już przygotowania do obchodów „dumy gejowskiej” w czerwcu.