Osoba z niepełnosprawnością może godnie żyć! – wywiad z Janem Kitą

godnie żyć

“Urodziłem się 10 marca 1983 roku, bez rąk do łokci i bez nóg do kolan. W dzisiejszych czasach pewnie moja mama byłaby namawiana przez nowoczesnych lekarzy do usunięcia tak uszkodzonego płodu. Ale jestem, jestem człowiekiem szczęśliwym, spełnionym, mieszkam sam z żoną, która również porusza się na wózku.” – napisał pan Jan Kita. 

Humanitarne zabijanie?

„Ciekawe czy te przeciwniczki aborcji donosiły by ciąże tylko żeby patrzeć jak dziecko umiera w cierpieniu.” Tego typu komentarzy mamy w Internecie mnóstwo. Z jakiegoś powodu zdiagnozowanie wady letalnej u dziecka powoduje, że osoby te myślą, że najlepszym, ba! – najbardziej „humanitarnym” wyjściem będzie zabicie tego dziecka. Z analogiczną sytuacją mielibyśmy do czynienia, gdyby u kogoś z ich bliskich np. matki czy męża zdiagnozowano raka złośliwego. Czy i w tym wypadku zaleciłyby natychmiastowe zabicie tego człowieka, jako opcję najbardziej „humanitarną”?